Zapomniany horror Stephena Kinga z lat 90. można obejrzeć online

„Lunatycy” to horror z 1992 roku, który powstał na podstawie scenariusza Stephena Kinga. Choć przez lata pozostawał w cieniu innych ekranizacji twórczości mistrza grozy, dziś powraca na ekrany telewizorów. To propozycja dla wszystkich miłośników nieoczywistego kina grozy, którzy szukają czegoś więcej niż klasycznych opowieści o duchach i potworach.
fot. Columbia Pictures

  • Najważniejsze informacje:

    • „Lunatycy” to nietypowy horror Stephena Kinga z 1992 roku, który można obejrzeć online.
    • Film opowiada o parze zmiennokształtnych potworów – matce i synu – którzy żywią się energią młodych kobiet.
    • Obraz wyróżnia się oryginalnością, brawurową fabułą i specyficznym klimatem B-klasowego horroru.

    „Lunatycy” Stephena Kinga. Zapomniany horror z lat 90. dostępny online! 

    Wśród licznych adaptacji prozy Stephena Kinga, „Lunatycy” (oryg. „Sleepwalkers”) z 1992 roku to prawdziwy biały kruk. Film w reżyserii Micka Garrisa powstał na podstawie autorskiego scenariusza Kinga, co już samo w sobie stanowi ciekawostkę. Tym razem twórca „Lśnienia” czy „Carrie” postanowił zabrać widzów w podróż do świata, gdzie potwory nie tylko kryją się w cieniu, ale potrafią przybierać ludzką postać i żyć pośród nas.

    Fabuła pełna zaskoczeń i czarnego humoru

    Głównymi bohaterami „Lunatyków” są Charles Brady (Brian Krause) oraz jego matka Mary (Alice Krige). Na pierwszy rzut oka to zwyczajna para podróżujących Amerykanów. Jednak pod ludzką powłoką kryją się zmiennokształtne, kocie istoty, które do przetrwania potrzebują energii życiowej młodych, niewinnych kobiet. To właśnie polowanie na kolejną ofiarę staje się osią fabularną filmu.

    Film nie stroni od groteski i czarnego humoru. Relacja matki i syna jest niepokojąco bliska, wręcz kazirodcza, co dodatkowo podkręca atmosferę niepokoju. Bohaterowie posiadają szereg nadprzyrodzonych mocy – potrafią stawać się niewidzialni, przybierać swoją prawdziwą, potworną postać, a także tworzyć iluzje i wykorzystywać telekinezę. Ich największą słabością są... zwykłe domowe koty, które wyczuwają zagrożenie i potrafią skutecznie odeprzeć atak potworów.

    Sceny, które zapadają w pamięć

    Jedną z najbardziej charakterystycznych scen jest ucieczka Charlesa przed policjantem, który w samochodzie przewozi swojego kota. Wystarczy jedno spojrzenie na zwierzaka, by Charles na moment ujawnił swoją prawdziwą, kocią naturę. Takich absurdalnych, a zarazem klimatycznych momentów w filmie nie brakuje.

    Twórcy „Lunatyków” nie bali się eksperymentować z konwencją. Film balansuje na granicy horroru, groteski i pastiszu, co czyni go niezwykle oryginalną pozycją na tle innych produkcji z lat 90. To kino, które z jednej strony potrafi rozbawić, z drugiej – autentycznie przestraszyć i zaskoczyć.

    Dla kogo jest ten film?

    Jeśli jesteś fanem nieoczywistego kina grozy, „Lunatycy” to propozycja właśnie dla ciebie. Film przypadnie do gustu miłośnikom B-klasowych horrorów, którzy cenią sobie oryginalność, szczyptę absurdu i niepowtarzalny klimat lat 90. To także gratka dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć mniej znane oblicze twórczości Stephena Kinga.

    Gdzie obejrzeć „Lunatyków”?

    Film „Lunatycy” można wypożyczyć za 5,99 zł na Prime Video oraz za 9,99 zł na AppleTV. To doskonała okazja, by nadrobić ten zapomniany klasyk i przekonać się, dlaczego wciąż budzi emocje wśród fanów horroru. 

    „Lunatycy” to film, który z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, ale trudno odmówić mu oryginalności i specyficznego uroku. Jeśli szukasz czegoś innego niż typowe hollywoodzkie horrory, warto dać mu szansę – choćby po to, by zobaczyć, jak daleko wyobraźnia Stephena Kinga potrafi zaprowadzić widza. 

    Czytaj dalej: