Julia Wieniawa o swoim ADHD
Julia Wieniawa na początku zeszłego roku podzieliła się ze swoimi fanami informacją, że ma ADHD. W rozmowie z Super Expressem przyznała, że parę osób sugerowało jej, aby się zbadała ze względu na swoją emocjonalność, brak koncentracji i nieokiełznaną energię, którą od dziecka wyładowywała na różnego rodzaju zajęciach artystycznych i sportowych.
„Byłam takim dzieckiem chodzącym po ścianie. Współczuję mojej mamie, ale, jak widać, dobrze zagospodarowała tę energię”
– wyznała.
Ostatecznie aktorka, chcąc zaspokoić własną ciekawość, zdecydowała się zrobić diagnozę.
„I rzeczywiście wyszło, że mam to ADHD. Pani psycholog powiedziała mi, że w dużej mierze intuicyjnie jakoś tak ogarniałam swoje życie na tyle, że to ADHD mi aż tak nie przeszkadza. W życiu zawodowym wręcz mi pomaga. Ale prywatnie nie jest to łatwe” .
Wieniawa przyznała, że po całym dniu pracy, jest mocno przebodźcowana. W takim przypadku zazwyczaj człowiek chce odpocząć albo się wyciszyć, tymczasem u niej jest całkiem inaczej.
„Wracasz do domu i właściwie nie wiesz, co ze sobą zrobić. Nie jesteś w stanie zasnąć, masz ochotę się bodźcować dalej, bo strasznie to jest dziwne, bardzo nienaturalne” – powiedziała.
Ostatnio aktorka była gościem podcastu Oliwii Nincevic „Bo chcę wiedzieć”, gdzie nieco więcej opowiedziała na temat swojego ADHD.
"Robiłam sobie badanie u psychologa oraz badanie neuroprzekaźników z krwi. No i mam podwójne potwierdzenie, że to ADHD jest"
– powiedziała, dalej dodając, że główną przyczyną ADHD jest u niej to, że jej organizm nie produkuje serotoniny i dopaminy.
To zdanie wywołało burzę nie tylko w środowisku medycznym, ale także wśród widzów podcastu, którzy w komentarzach zwracali uwagę, że diagnoza ADHD nie polega na wykonaniu badań krwi.
„Kiedy dożyjemy czasów, kiedy o sprawach medycznych będą się wypowiadać ludzie z wykształceniem medycznym?” – napisała na swoim Instagramie lekarka Paulina Rodziewicz–Ropiak, dodając, że „ADHD jest związane z zaburzeniami w neuroprzekaźnictwie dopaminy i noradrenaliny” i do jego diagnozy nie bada się „poziomu neuroprzekaźników we krwi”. Oprócz tego podkreśliła, że „osoby z ADHD produkują zarówno serotoninę, jak i dopaminę”.
Z kolei dr n. med. Kajetan Foryciarz – cytowany przez portal Demagog – dodaje, że żaden organizm nie byłby w stanie funkcjonować bez dopaminy, bo doprowadziłoby to do ciężkich stanów neurologicznych. Jeśli natomiast chodzi o serotoninę, to nie ma dowodów na to, że jej poziom bezpośrednio wpływa na objawy ADHD. W badaniach naukowych wspomina się o niej raczej w kontekście trudności z regulowaniem emocji u osób z ADHD.
Jak diagnozuje się ADHD u dorosłych?
ADHD coraz częściej diagnozowane jest u dorosłych, choć przez lata kojarzono je głównie z dziećmi i młodzieżą. Diagnoza u dorosłych jest trudna z powodu częstego współwystępowania innych zaburzeń psychicznych, jak choroba afektywna dwubiegunowa czy zaburzenia lękowe.
Diagnoza ADHD w pigułce
• u dorosłych objawy nieuwagi lub nadpobudliwości muszą utrzymywać się przez min. 6 miesięcy i negatywnie wpływać na codzienne funkcjonowanie
• ADHD zwykle pojawia się już w dzieciństwie, w diagnostyce zatem ważny jest również wywiad z rodzicami diagnozowanego
• podstawą diagnozy jest wywiad rozwojowy i obserwacja zachowań prowadzony przez doświadczonego psychiatrę lub psychologa, trwający co najmniej 90 minut
• nie istnieje badanie krwi, które mogłoby potwierdzić lub wykluczyć ADHD
Źródło: Super Express, Demagog

