13 kwietnia koniec. Stacja likwiduje swoją śniadaniówkę

Od 13 kwietnia przestanie być nadawany program śniadaniowy jednej z wiodących stacji – informują Wirtualne Media. Nadawca podjął decyzję o zlikwidowaniu pasma, które prowadziła m.in. Anna Popek. Nie jest tajemnicą, co zajmie miejsce porannego show.
To koniec jednej ze śniadaniówek, fot. Adam Burakowski/East News

Śniadaniówki – oglądalność w TVN, TVP i Polsacie

Od wielu sezonów prym w Polsce pod względem oglądalności wśród pasm śniadaniowych wiedzie „Dzień dobry TVN”. Według danych Nielsena przytaczanych przez Wirtualne Media w lutym poranny program TVN miał średnio 435 tys. widzów, podczas gdy „Pytanie na śniadanie” w TVP2 miało ich 380 tys., a polsatowskie „Halo, tu Polsat” – 203 tys.

W ostatnim zestawieniu nie ujęto śniadaniówki telewizji Republika, która dotychczas była pokazywana od poniedziałku do piątku od 5.30 do 6.50 – z przerwą na „Agro Info”, w soboty od 7.05 do 8.30 oraz w niedziele od 7.10 do 7.35. Teraz okazuje się, że „Republika wstajemy!” wkrótce całkowicie zniknie z anteny.

Republika likwiduje pasmo „Republika wstajemy!”

„Republika wstajemy!” to pasmo śniadaniowe Republiki, w którym w rolach gospodarzy występują m.in. Anna Popek czy Rafał Patyra. W programie – zamiast polityki – dominuje tematyka lifestyle’owa. Jak podają Wirtualne Media, morning show wkrótce zostanie zlikwidowany. 13 kwietnia stacja wprowadzi w swojej ramówce zmiany, w wyniku których śniadaniówkę zastąpi pasmo informacyjne.

„Będzie można w nim znaleźć zapowiedzi wydarzeń rozpoczynającego się dnia. Informacje o tym, co wydarzyło się w nocy, kiedy Polacy spali, prognoza pogody. Będzie dwójka prezenterów, łączenia z reporterami w kraju. Program będzie bliżej wydarzeń, bliżej ludzkich spraw” – zapowiedział w rozmowie z cytowanym portalem Jarosław Olechowski, szef wydawców stacji.

Póki co nie wiadomo, jaką nazwę będzie nosił nowy format, natomiast Olechowski zapowiada, że w pracę przy nim zaangażowana będzie część dotychczasowych gospodarzy „Republika wstajemy!”. „Na razie część lifestyle’ową wygaszamy. Będziemy rozmawiali. Będziemy starali się jak najwięcej osób zaangażować przy nowym paśmie” – mówi.

Pytany o powody likwidacji śniadaniówki, wskazuje zaś: „Cały czas bijemy się, żeby być największą, najchętniej oglądaną telewizją. Wzmacniamy to pasmo. Oceniamy, że w czasie niepewnej, zaognionej sytuacji ludzie przede wszystkim oczekują od telewizji informacyjnej bieżących informacji. W polskiej polityce bardzo dużo się dzieje. Jesteśmy w zasadzie u progu kampanii wyborczej. Będzie więcej tego typu informacji na antenie. Ludzie oczekują takich informacji, szczególnie rano, jak szykują się do pracy i szkoły”.

Czytaj dalej: