Wyszła prawda o związku Natsu i Kuciny. Jest inaczej niż ludzie myśleli

Natalia „Natsu” Karczmarczyk i Wojciech Kucina po pożegnaniu się z „Tańcem z gwiazdami” znienacka ogłosili, że są razem. Dla wszystkich było to nie lada zaskoczeniem, bo wcześniej prawie nikt niczego nie podejrzewał. Teraz na jaw wyszła cała prawda o ich związku. „Mówiłam, (…) że Wojtek nie jest w moim typie” – ujawnia influencerka.
Natsu i Kucina są parą, fot. Mieszko Piętka/AKPA

Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina są parą

Przed dwoma tygodniami wśród par, które musiały opuścić program „Taniec z gwiazdami”, znaleźli się Natalia Karczmarczyk i partnerujący jej Wojciech Kucina. Wkrótce media obiegły doniesienia, jakoby influencerka i tancerz mieli nawiązać romantyczną relację. W końcu 7 kwietnia sami zainteresowani potwierdzili te doniesienia. Natsu, dzieląc się na Instagramie galerią wspólnych zdjęć i nagrań, napisała:

Ale jaja, co? N ma chłopaka.

Teraz Karczmarczyk i Kucina pojawili się razem w „Halo, tu Polsat”, gdzie opowiedzieli o kulisach swojego związku. Choć wielu podejrzewało, że relacja jest stosunkowo „świeża”, Natsu ujawniła, że wszystko zaczęło się jeszcze przed programem. Tego już mało kto się mógł spodziewać.

Uczucie zrodziło się jeszcze przed parkietem, tylko byliśmy bardzo dyskretni. Czekaliśmy na rozwój sytuacji – wyznała.

Natsu i Kucina ujawnili kulisy swojego związku

Między influencerką i tancerzem zaczęło iskrzyć już w trakcie przygotowań do programu, który wystartował 1 marca. „Zaczęliśmy od przyjaźni, bardzo dobrze się dogadywaliśmy na płaszczyźnie przyjacielskiej i na tym zbudowaliśmy relację i większe uczucie” – mówi Karczmarczyk. Jednocześnie gwiazda sieci przyznaje, że sama nie podejrzewała, że sprawy tak się potoczą:

Mówiłam, że nie będę miała romansu i że Wojtek nie jest w moim typie.

Kucina przyznał się natomiast, że zabiegał o to, by produkcja połączyła go w parę z Natsu:

Prosiłem produkcję, żebym ją „dostał”. Dołożyli swoją cegiełkę.

Zakochani potwierdzili ponadto, że celowo nie afiszowali się z uczuciem, choć za kulisami nie było tajemnicą, że połączyło ich coś więcej niż taniec. Chcieli jednak być oceniani wyłącznie przez pryzmat występów. „Nie chcieliśmy na tym budować naszego uczestnictwa w programie, żeby ludzie nie zarzucali nam, że robimy wszystko, żeby zdobyć głosy” – skwitowała Karczmarczyk.

Czytaj dalej: