Kariera aktorska Katarzyny Figury
Katarzyna Figura to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych polskich aktorek filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Urodziła się 22 marca 1962 roku w Warszawie. Jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, którą ukończyła w 1985 roku. Figura od początku swojej kariery wyróżniała się charyzmą, wszechstronnością i odwagą w doborze ról, dzięki czemu zdobyła uznanie zarówno widzów, jak i krytyków. Występowała na deskach najważniejszych polskich teatrów, m.in. Teatru Dramatycznego w Warszawie oraz Teatru Wybrzeże w Gdańsku. Oprócz działalności aktorskiej angażuje się także w działalność społeczną i edukacyjną, prowadząc warsztaty aktorskie i wspierając inicjatywy kulturalne.
Najważniejsze role filmowe
Największą popularność przyniosły Katarzynie Figurze role filmowe, które na trwałe zapisały się w historii polskiego kina. Przełomem w jej karierze była rola w filmie „Pociąg do Hollywood” (1987), gdzie zagrała Merlin, marzącą o wielkiej karierze aktorskiej. Ogromny sukces odniosła także dzięki kreacji w komedii „Kingsajz” (1987) w reżyserii Juliusza Machulskiego, gdzie wcieliła się w postać pięknej i tajemniczej Alicji. W latach 90. Figura zagrała w takich hitach jak „Kiler” (1997) i „Kiler-ów 2-óch” (1999), gdzie stworzyła niezapomnianą postać Ryszardy Siarzewskiej. Współpracowała również z wybitnymi reżyserami, m.in. z Robertem Glińskim („Cześć, Tereska”), Andrzejem Wajdą („Panna Nikt”) czy Radosławem Piwowarskim („Autoportret z kochanką”). Jej dorobek obejmuje także role w filmach zagranicznych, a za swoje osiągnięcia była wielokrotnie nagradzana, m.in. Orłem – Polską Nagrodą Filmową oraz Złotymi Lwami.
Katarzyna Figura: cytaty
Uroda gwiazdy zachwyciła Polaków. Na samym początku kariery taki wizerunek „seksbomby” generował jednak pewne nieporozumienia. W rozmowie z magazynem Exklusiv aktorka wspominała:
Kiedy stałam się już kobietą i jednocześnie zawodową aktorką, cała moja długa droga polegała na tym, żeby widziano mnie inaczej niż tylko przez pryzmat mojej powierzchowności. Przez długie lata przez tę moją kobiecość odbierano mi prawo nie tylko do posiadania talentu, ale też często intelektu.
A na łamach Gazety Wyborczej wypowiadała się o wyglądzie kobiet w ten sposób:
Kobieta musi mieć włosy bujne, lśniące, pięknie ułożone. Pierwsza rzecz, jaką mężczyzna zauważa, co oddziałuje na jego zmysły, to włosy. Kobieta nagle pozbawiona tego atrybutu jest naga. Włosy potrafią zakryć mankamenty kształtu czaszki i nasze uczucia.
