„Taniec z gwiazdami”. Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz otworzyli i zamknęli 18. edycję
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz byli jedną z par 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Para dotarła aż do finału, jednak to nie oni zdobyli Kryształową Kulę. Co ciekawe, to właśnie ich występy otworzyły i zamknęły całą edycję – to oni weszli na parkiet jako pierwsi i zeszli z niego ostatni. W rozmowie z RMF FM finalistka podkreśliła, że to dla niej dużo znaczy.
Dziękujemy bardzo, że nam to uświadomiłaś, bo rzeczywiście tak było, ale dopiero teraz do mnie to dotarło. Jestem zaszczycona tak wspaniałą edycję z tak wspaniałymi ludźmi. Coś cudownego.
Paulina Gałązka już na początku programu zdradziła, że podczas studiów dostała trójkę z rytmiki. Zapytana o to, co pomyślała, kiedy dostała propozycję udziału w „Tańcu z gwiazdami”, odpowiedziała, że początkowo była sceptycznie nastawiona. Do przyjęcia zaproszenia od produkcji przekonali ją byli uczestnicy, między innymi Agata Kulesza.
Byłam przerażona. Naprawdę. Byłam przerażona, byłam bardzo sceptycznie nastawiona. Natomiast kilka osób, które było w tym programie: Sebastian Stankiewicz, Agata Kulesza, Filip Bobek bardzo mnie namawiali do udziału w „Tańcu z gwiazdami”.
Paulina Gałązka podczas udziału w programie dodała na Instagramie nagranie, na którym widać, jak Agata Kulesza w teatrze uczy ją tańca. W rozmowie z RMF FM wyjaśniła, że zwyciężczyni „TzG” rzeczywiście dzieliła się z nią swoimi umiejętnościami.
Tak, uczyłyśmy się różnych rzeczy. A to fan z rumby, a to pas de bourree z jive'a, którego nie miałam okazji wykorzystać. Pokazała mi też New York z cha-chy.
Paulina Gałązka o zmianach z „Tańcu z gwiazdami”
Podczas 18. edycji „Tańca z gwiazdami” produkcja wprowadziła wiele zmian. Uczestnicy między innymi musieli wymienić się partnerami. Widzowie wówczas w komentarzach pisali, że to niepotrzebne zamieszanie i ogromny stres dla uczestników. Jak na te decyzje produkcji patrzy Paulina Gałązka?
To był na pewno stres, bo tancerze mieli po trzy układy taneczne do zrobienia, ale na przykład odcinek z improwizacją był świetny. To była ogromna zabawa dla nas.
Zapytana o to, jaki odcinek był dla niej najtrudniejszy, wskazała ten półfinałowy. Wszystkie pary tańczyły wówczas po dwa razy, ale musiały przygotować aż trzy występy, na wypadek gdyby znalazły się w dogrywce. Do dogrywki trafiły wówczas Paulina Gałązka i Magdalena Boczarska.
Myślę, że najtrudniejszy był poprzedni odcinek, dlatego, że mieliśmy do przygotowania aż trzy tańce. To był hardcore. Naprawdę.
„Taniec z gwiazdami”. Jak program zmienił Paulinę Gałązkę?
Uczestnicy „Tańca z gwiazdami” zgodnie przyznają, że ten program bardzo ich zmienił – nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Zapytaliśmy Paulinę Gałązkę, jak ona się zmieniła. Podkreśliła, że przede wszystkim jest znacznie bardziej pewna siebie. Bardzo cieszy się też z tego, jak ciepło przyjęli ją widzowie.
Ja na pewno wychodzę z dużą dozą radości i pewności siebie z tym, że dowiedziałam się, że taniec to jest doskonały po prostu sposób na dostarczenie sobie endorfin i odkrycie w sobie, że twoje ciało może więcej, jak mówi Ewa Chodakowska. Ale też z ogromną taką pewnością i radością, że zostałam tak pięknie przyjęta przez widzów, z taką dużą sympatią. To jest cudowne.
Paulinę Gałązkę docenili nie tylko widzowie, ale i jurorzy. Iwona Pavlović już na początku edycji powiedziała, że widzi w niej ogromny potencjał, zaś Rafał Maserak w rozmowie z RMF FM wskazał ją jako największe odkrycie 18. edycji „Tańca z gwiazdami”.
No słuchajcie, zatańczył ze mną walca. Nie może powiedzieć inaczej – skomentowała ze śmiechem.


