Ile kosztuje noc w Hotelu Gołębiewski?
Od kilku tygodni otwarty jest Hotel Gołębiewski w Pobierowie. Jak reklamuje marka, „to ponad 180 000 m² przestrzeni stworzonej z myślą o wygodzie i niezapomnianej rozrywce dla każdego”. Czy tak jest w rzeczywistości? To postanowił sprawdzić youtuber Szymon Nyczke, znany przede wszystkim jako Książulo. Mężczyzna przyjechał na miejsce z dwoma kolegami – za pokój dla trzech osób zapłacił… 4843 za jedną noc. W cenę wchodziło też śniadanie i kolacja, a apartament był z widokiem na morze.
Post on Instagram
Książulo w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie
Choć influencer najbardziej znany jest z testowania jedzenia, to tym razem nie posiłki zadziwiły go najbardziej. Okazało się, że w tak ciepły dzień w pokoju nie działała klimatyzacja. Temperatura na liczniku przekraczała 31 stopni! Mężczyźni nie mogli skontaktować się z recepcją przez hotelowy telefon – dzwonili więc z prywatnego. Pomimo wizyty techników temperatura cały czas rosła.
Gdy klimatyzacja wciąż nie działała, ekipa postanowiła nalać wody do wanny, dodać lodu i choć tak odrobinę się schłodzić. Okazało się jednak, że woda ma… żółty kolor. Po jej spuszczeniu na dnie wanny został czarny osad.
Nie no obrzydliwie to wygląda ogólnie – ocenił Bartek.
Choć pokój kosztował już prawie 5 tysięcy złotych, to nie był to koniec finansowych zaskoczeń. Po zamówieniu do pokoju jedzenia okazało się, że sam room service, czyli dostarczenie dań do pokoju, hotel policzył sobie 315,50 zł!
Mamy opłatę, która nazywa się na paragonie room service. Jest to 315,50 zł. No czegoś takiego jeszcze k**** nie widziałem – powiedział Youtuber.
Post on Instagram
„Zwrot kosztów, jakaś reklamacja...”
W międzyczasie okazało się, że inni odwiedzający, z którymi rozmawiał Książulo, także mają problemy z klimatyzacją. Jedna wczasowiczka powiedziała nawet, że w jej łazience nie ma zimnej wody. Finalnie Szymon postanowił zgłosić reklamację i zrezygnować z pokoju. Na początku nie chciał ubiegać się o zwrot pieniędzy, ale namówił go do tego kolega.
- Pierwszy raz chyba na tym kanale taka sytuacja. Zwrot kosztów, jakaś reklamacja, zazwyczaj tego nie robimy, ale dziś jest ten pierwszy raz. (…) Nie chciałem tego robić, nie chciałem wychodzić na roszczeniowego buca. (…) Po prostu chyba nie są gotowi, wiadomo, to zwykła usterka, rzecz martwa. Coś tam się stało, ale to jest podstawa, szczególnie w lato, szczególnie w sezonie – podsumował.
Hotel odniósł się do sprawy. Oświadczenie przeczytacie w poniższym artykule.

