Jennifer Finch nie żyje. Basistka L7 zaledwie kilka dni temu przerwała milczenie w sprawie raka mózgu
15 lipca Jennifer Finch poinformowała fanów o dramatycznej diagnozie – agresywny rak mózgu. „Wpływ Jennifer na świat muzyki był ogromny; jej obecność w naszym życiu – jeszcze większa” – napisali jej bliscy. W obliczu choroby środowisko muzyczne zjednoczyło się, by pomóc artystce. Zbiórka na leczenie błyskawicznie przekroczyła próg 350 tysięcy dolarów, a wsparcia udzielili m.in. członkowie Green Day, Pearl Jam, Tool i wielu innych.
Niestety, mimo początkowej nadziei na skuteczność terapii, stan Finch szybko się pogorszył. „Jesteśmy wstrząśnięci stratą naszej ukochanej koleżanki z zespołu, siostry i przyjaciółki Jennifer Finch, której nieustraszony duch, poczucie humoru i nieograniczona kreatywność pomogły ukształtować L7 i na zawsze odmieniły życie nas wszystkich” napisał zespół L7 w oficjalnym oświadczeniu. „Jennifer była jedyna w swoim rodzaju, żyła całkowicie na własnych zasadach, a jej wpływu na muzykę, sztukę i wszystkich, którzy mieli szczęście ją poznać, nie da się zmierzyć. Kochamy ją ponad wszystko i zawsze będziemy ją nosić przy sobie. Spoczywaj w pokoju, nasza droga przyjaciółko”.
Post on Instagram
Ostatnie dni życia Jennifer upłynęły pod opieką najbliższych. Krewni podkreślali, że choć początkowo była nadzieja na skuteczność terapii, kolejne komplikacje wymusiły całodobową opiekę oraz liczne zabiegi. Artystka miała wrócić na scenę podczas pożegnalnej trasy L7 „The Last Hurrah” jeszcze w tym roku, lecz choroba okazała się silniejsza.
Odeszła ikona rocka. Jennifer Finch miała 59 lat
Jennifer Finch była postacią, której nie sposób pominąć, mówiąc o historii muzyki alternatywnej. Urodzona w 1966 roku w Los Angeles, już jako nastolatka zafascynowała się fotografią i sztuką. Dokumentowała życie kalifornijskiej sceny punkowej lat 80., uwieczniając na zdjęciach takie zespoły jak Redd Kross, Bad Religion czy The Cramps. Jej fotografie po latach trafiły do Rock and Roll Hall of Fame.
Zanim dołączyła do L7, Jennifer grała z Courtney Love w zespole Sugar Baby Doll, gdzie występowała również Kat Bjelland, późniejsza współzałożycielka Babes in Toyland. Po krótkim epizodzie w grupie The Pandoras, w 1986 roku Finch dołączyła do Donity Sparks i Suzy Gardner, tworząc trzon L7 – zespołu, który na zawsze zmienił oblicze rocka.
Kariera pełna przełomów i niezapomnianych hitów
L7, dzięki Finch, zyskało niepowtarzalny, energetyczny styl, który na zawsze wpisał się w kanon rocka lat 90. Po wydaniu „Hungry for Stink” w 1994 roku, Finch opuściła zespół dwa lata później, by kontynuować muzyczną drogę w projektach takich jak OtherStarPeople czy The Shocker.
W 2014 roku powróciła do reaktywowanego L7, z którym nagrała album „Scatter the Rats” wydany przez Blackheart Records Joan Jett. Do ostatnich chwil życia była aktywna artystycznie.
- „Sugar Baby Love” zna cały świat. Rodzina przekazała smutne wieści o śmierci muzyka
- Nie żyje legenda reprezentacji Anglii, były selekcjoner i dwukrotny zdobywca Złotej Piłki
- Nie żyje gwiazda filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”. Brenda Fricker miała 81 lat
- Smutne wieści od zespołu Big Cyc. Nie żyje osoba, bez której nie byłoby ich sukcesów
- Sam Neill nie żyje. „Jego śmierć była nagła i niespodziewana”. Wybitny aktor znany z „Parku Jurajskiego” czy „Peaky Blinders” miał 78 lat
