Miała zaledwie 18 lat, gdy napisała to arcydzieło. Świat popkultury do dziś drży przed jej wizją

Niewielu fanów kina grozy i literatury science fiction zdaje sobie sprawę, że jedna z najbardziej ikonicznych opowieści w historii ludzkości narodziła się w głowie zaledwie 18-letniej dziewczyny. Nastoletnia Mary Shelley, zainspirowana przerażającym nocnym koszmarem, stworzyła „Frankensteina”.
Miała zaledwie 18 lat, gdy napisała to arcydzieło. Świat popkultury do dziś drży przed jej wizją,fot. Olga Rolenko, źródło: Shutterstock
  • „Frankenstein” został napisany przez Mary Shelley w wieku zaledwie 18 lat.
  • Początkowo powieść ukazała się anonimowo, a nazwisko autorki pojawiło się dopiero trzy lata później.
  • Dzieło Shelley zrewolucjonizowało literaturę, stając się kamieniem milowym gatunku grozy i science fiction.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Wydała tę genialną powieść anonimowo. Dzieło nastolatki na zawsze odmieniło historię kina i literatury

Lato 1816 roku przeszło do historii jako „rok bez lata” – pogoda była kapryśna, a deszcze nie ustępowały. To właśnie wtedy, w willi nad Jeziorem Genewskim w Szwajcarii, spotkali się młoda Mary Godwin (później Shelley), jej ukochany Percy Bysshe Shelley oraz słynny poeta Lord Byron. Zmuszeni przez niepogodę do pozostania w domu, szukali rozrywki, która pozwoliłaby im przetrwać ponure dni. Właśnie wtedy Lord Byron rzucił wyzwanie: „Napiszmy każdy własną opowieść o duchach”.

Mary Shelley długo nie mogła znaleźć inspiracji, aż w końcu – jak sama wspominała – „przyszedł do niej koszmar”. Zrodziła się w niej myśl: „a gdyby tak ożywić martwe ciało?”. Początkowo miała to być jedynie krótka opowieść, lecz zachęcona przez Percy’ego, Mary rozwinęła pomysł w pełnowymiarową powieść. Sama autorka przyznała, że to właśnie podczas tego lata „po raz pierwszy wyszła z dzieciństwa w dorosłość”.

Zaczęło się od niewinnej zabawy przy kominku. 18-latka stworzyła potwora, którego zna cały świat

Większość „Frankensteina” powstała w Bath, gdzie Mary przebywała po śmierci swojej siostry. Powieść została wydana, gdy autorka miała zaledwie 20 lat – 1 stycznia 1818 roku. Co ciekawe, pierwsze wydanie ukazało się anonimowo, a nazwisko Mary Shelley pojawiło się dopiero na francuskim przekładzie w 1821 roku.

Fabuła „Frankensteina” skupia się na losach młodego naukowca, Wiktora Frankensteina, który pragnie odkryć tajemnicę życia. W swoim laboratorium tworzy istotę, która – odrzucona przez społeczeństwo i własnego stwórcę – popada w rozpacz i pragnie zemsty. To opowieść o granicach ludzkiej pychy, samotności i konsekwencjach przekraczania moralnych barier.

Post on Instagram

Nikt nie przypuszczał, że ten anonimowy debiut zapoczątkuje nowy gatunek. Wszystko przez jeden koszmar

„Frankenstein” to nie tylko gotycka powieść grozy, ale także dzieło, które zapoczątkowało nowy nurt w literaturze – science fiction. Mary Shelley zrezygnowała z tradycyjnych duchów i zjaw, zastępując je nauką i ludzką ambicją. To właśnie człowiek staje się tu źródłem grozy, a nie siły nadprzyrodzone.

Powieść Shelley to także głębokie studium ludzkiego egoizmu, lęku przed odpowiedzialnością i odrzucenia, które prowadzi do tragedii. Kto jest prawdziwym potworem – stwórca czy jego dzieło? To pytanie do dziś nurtuje czytelników, a „Frankenstein” pozostaje jednym z najważniejszych tekstów kultury światowej.

Dzieło Mary Shelley, napisane przez nastolatkę w czasach, gdy kobiety rzadko miały szansę zaistnieć w literaturze, zdecydowanie stało się kamieniem milowym. Bez wątpienia „Frankenstein” to książka, która na zawsze odmieniła literaturę. A to wszystko dzięki wyobraźni 18-letniej dziewczyny, która odważyła się marzyć o przekraczaniu granic.

Czytaj dalej: