Nie żyje Hayden Panettiere. Aktorka osierociła 11-letnią córkę
Hayden Panettiere zmarła 16 sierpnia 2026 roku w wieku 36 lat. Informację o jej śmierci przekazała rodzina. Szczegóły dotyczące okoliczności zgonu nie zostały ujawnione.
Hayden Panettiere była amerykańską aktorką i piosenkarką, która zdobyła międzynarodową sławę dzięki rolom w serialach „Herosi” i „Nashville”, a także w filmach takich jak „Dziewczyny z drużyny 3”, „Kocham cię, Beth Cooper”, „Księżniczka na lodzie” czy w serii „Krzyk”. Karierę rozpoczęła już jako dziecko, szybko stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd młodego Hollywood.
Panettiere była mamą. Jej córka, Kaya Evdokia Kliczko, przyszła na świat 9 grudnia 2014 roku ze związku z ukraińskim bokserem Władimirem Kłyczką. Para była wówczas zaręczona, jednak kilka lat później ich związek się rozpadł.
Post on Instagram
Narodziny dziecka były dla aktorki wyjątkowo trudnym doświadczeniem. W wydanej w 2026 r. autobiografii „This Is Me: A Reckoning” Panettiere opisała komplikacje podczas ciąży i porodu, które zakończyły się nagłą operacją. Po narodzinach córki aktorka zmagała się z ciężką depresją poporodową. Otwarcie przyznawała, że początkowo trudno było jej nawiązać emocjonalną więź z nowo narodzoną Kayą.
Zawsze słyszałam, że matki czują natychmiastowy przypływ miłości, gdy po raz pierwszy widzą swoje dziecko, ale ja nie czułam nic - wspominała.
Po narodzinach córki Hayden Panettiere, oprócz depresji zaczęła zmagać się również z uzależnieniem od alkoholu i opioidów.
Hayden Panettiere miała córkę z Władimirem Kłyczką. Kaya od lat mieszka tylko z ojcem
Problemy ze zdrowiem psychicznym i uzależnienie miały ogromny wpływ na życie rodzinne Panettiere. W 2018 roku aktorka podjęła dramatyczną decyzję o przekazaniu pełnej opieki nad córką jej ojcu. Kaya zamieszkała na stałe z Władimirem Kłyczką w Ukrainie. „Pamiętam każdą sekundę tego dnia. Każdą, do cholery. Żadna matka nie mogłaby zapomnieć ani jednej rzeczy z dnia, w którym podpisała dokumenty dotyczące oddania dziecka”, pisała w autobiografii. Panettiere wielokrotnie podkreślała, że była to najtrudniejsza, ale konieczna decyzja, podyktowana troską o dobro dziecka.
Najgorszą rzeczą na świecie było podpisanie tych dokumentów. To była najbardziej rozdzierająca serce rzecz, jakiej doświadczyłam – wspominała w programie „Red Table Talk”.
Jednocześnie aktorka tłumaczyła, że nie chciała walczyć o opiekę za wszelką cenę, ponieważ w tamtym czasie sama potrzebowała pomocy i powrotu do zdrowia.
Najlepszą rzeczą dla mojej córki było upewnienie się, że wszystko z nią w porządku, zadbanie o siebie i upewnienie się, że mogę być dla niej dobrą mamą. A czasami oznacza to odpuszczenie.
„To nie było porzucenie. To było ratowanie jej życia i mojego”
Po narodzinach córki Hayden Panettiere zmagała się z depresją i uzależnieniem. Stanowczo odpierała zarzuty o porzucenie córki, tłumacząc, że jej wybór wynikał z odpowiedzialności i chęci zapewnienia Kayi stabilności, bezpieczeństwa i jak najlepszych warunków do dorastania.
To nie było porzucenie. To było ratowanie jej życia i mojego. Chciałam być dla niej najlepszą wersją siebie, a w tamtym czasie po prostu nie mogłam nią być – tłumaczyła w rozmowie z „CBS Mornings”.
Panettiere podkreślała również, że ufała Władimirowi Kłyczce jako ojcu. W swojej autobiografii nazwała go „jednym z najbardziej odważnych ludzi”, jakich kiedykolwiek spotkała, oraz „wspaniałym ojcem Kayi”.
Kaya przez kolejne lata mieszkała z ojcem w Europie, podczas gdy jej matka pozostawała w Stanach Zjednoczonych. Panettiere regularnie odwiedzała Kayę i rozmawiała z nią przez internet. W maju 2026 r., niedługo przed swoją śmiercią, opowiadała o ich relacji w podcaście „On Purpose” Jaya Shetty'ego.
Mam z nią niesamowitą relację. Podróżuję tak często, jak mogę. Widuję ją. Spędzam też dużo czasu na FaceTime, ale rozmawiamy o naprawdę głębokich rzeczach.
Post on Instagram
Aktorka podkreślała, że zależało jej na tym, aby Kaya nigdy nie czuła się porzucona przez któregokolwiek z rodziców:
W żaden sposób nie czuje się porzucona i bardzo pilnuję, żeby tak pozostało.
Jednocześnie nie ukrywała, że życie z dala od córki było dla niej niezwykle bolesne. W autobiografii napisała: „Niebycie z nią pod jednym dachem każdego dnia to najbardziej wstrząsające doświadczenie w moim życiu. Trudno opisać warstwy emocji, z którymi się mierzyłam – w tym ogromny smutek, urazę i złość. Uwierzcie mi, nikt nigdy nie powinien wychowywać dziecka przez FaceTime”.
Córka Hayden Panettiere nie nazywała jej „mamą”. Aktorka opowiedziała o ich relacji
W maju 2026 roku w programie „CBS Mornings” Hayden Panettiere wyjawiła, że 11-letnia Kaya nie zwracała się do niej „mamo”. Zamiast tego używała imienia „Britney”, nawiązującego do jej roli w filmie „Dziewczyny z drużyny 3”.
Dla niej „mama” to pojęcie, które kojarzy się z codzienną obecnością, a ponieważ nasze życie wygląda inaczej, ona stworzyła dla nas własną przestrzeń i własne nazewnictwo – wyjaśniała Panettiere.
Aktorka podkreślała, że nie odbiera tego jako oznaki dystansu czy braku szacunku. Jej zdaniem to sposób, w jaki Kaya próbuje odnaleźć siebie i zbudować własną tożsamość w trudnych okolicznościach rodzinnych.
Ona wie, że jestem jej matką i że ją kocham ponad wszystko, ale szanuję to, jak ona chce definiować naszą relację w tym momencie swojego życia.
Hayden Panettiere przed śmiercią mówiła o córce: „ona jest największym darem mojego życia”
W ostatnich miesiącach życia Hayden Panettiere wielokrotnie opowiadała o córce. Z dumą mówiła o jej talentach - dziewczynka uczy się kilku języków obcych, jeździ konno, gra na pianinie oraz należy do klubu szachowego.
Panettiere nie ukrywała, że żałuje czasu, którego nie mogła spędzić z Kayą, ale jednocześnie podkreślała, jak ważna jest dla niej ich więź:
Choć tak bardzo tęsknię za Kayą i pęka mi serce, wiem, jak wielkim błogosławieństwem jest bycie jej mamą.
W swojej autobiografii pisała:
Ona jest największym darem mojego życia, ze wszystkimi najlepszymi cechami jej ojca i moimi.


