Fałszywe e-maile od PKO BP. Cyberprzestępcy podszywają się pod bank
PKO Bank Polski ostrzega klientów przed kampanią cyberprzestępców, którzy rozsyłają fałszywe e-maile dotyczące rzekomej aktualizacji zabezpieczeń lub potwierdzenia operacji. Wiadomości mogą wyglądać wiarygodnie: w polu nadawcy pojawia się nazwa PKO Bank Polski, a w treści mogą znajdować się logo instytucji, jej numery telefonów oraz adresy e-mail. To jednak nie oznacza, że wiadomość rzeczywiście pochodzi z banku. Przestępcy wykorzystują elementy budujące zaufanie, aby uśpić czujność odbiorcy i skłonić go do otwarcia załącznika albo przejścia na spreparowaną stronę internetową.
Bank wskazuje w swoim komunikacie, że oszuści posługują się różnymi tematami wiadomości. Wśród przykładowych tytułów znajdują się między innymi „Potwierdzenie operacji” oraz „UWAGA! Jest jeden nowy komunikat bezpieczenstwa.” Błędy językowe, nietypowa składnia lub presja czasu powinny być sygnałem ostrzegawczym, ale nie zawsze występują. Cyberprzestępcy mogą przygotować wiadomość w sposób staranny i wykorzystać prawdziwe dane kontaktowe banku.
Czytaj też: CKE podała terminy matury i egzaminu ósmoklasisty w 2027 roku. Te daty trzeba zapisać w kalendarzu
Załącznik Excel lub link do logowania. Tak działa oszustwo
Do fałszywej wiadomości może być dołączony plik Excel albo odnośnik prowadzący do strony, która przypomina serwis logowania do bankowości elektronicznej. Otwarcie załącznika może doprowadzić do pobrania złośliwego oprogramowania na komputer lub telefon. Z kolei wpisanie loginu, hasła, kodu autoryzacyjnego czy innych danych na fałszywej stronie może przekazać je bezpośrednio oszustom. W efekcie przestępcy mogą próbować uzyskać dostęp do konta, przejąć kontrolę nad urządzeniem lub zainicjować nieautoryzowane operacje.
Zobacz również: Prezydent podpisał ważną ustawę dla rodziców małych dzieci. Zmiany obejmą żłobki i nowe punkty opieki
Co zrobić, gdy przyjdzie podejrzany e-mail?
Najbezpieczniej nie otwierać załącznika i nie klikać w żaden link znajdujący się w podejrzanej wiadomości. Nie należy także odpowiadać na e-mail ani podawać danych logowania, numeru karty, kodów SMS czy kodów autoryzacyjnych. Jeśli wiadomość wywołuje presję, informuje o rzekomej blokadzie rachunku albo wymaga natychmiastowego potwierdzenia operacji, warto przerwać kontakt i samodzielnie wejść na oficjalną stronę banku lub skorzystać z aplikacji mobilnej. Nie należy robić tego przez odnośnik z otrzymanej wiadomości. W razie wątpliwości klienci mogą skontaktować się z PKO Bankiem Polskim pod numerem 800 302 302.
Polecamy: 31 sierpnia mija termin. Nawet 3500 zł dopłaty od państwa
