To była miłość od pierwszego wejrzenia. Dolly Parton i Carl Dean byli razem przez 60 lat
Dolly Parton i Carl Thomas Dean poznali się w 1964 roku w Nashville. 18-letnia wówczas Parton właśnie przyjechała do miasta, by rozpocząć karierę muzyczną. Carl miał 21 lat i prowadził już firmę budowlaną. Ich pierwsze spotkanie miało miejsce w pralni samoobsługowej. Dean od razu wiedział, że to właśnie z nią chce spędzić życie. Po latach wspominał:
Moja pierwsza myśl była taka: „Ożenię się z tą dziewczyną”. Druga: „Ależ ona ładnie wygląda”. To był dzień, w którym zaczęło się moje życie.
Dwa lata później, 30 maja 1966 roku, Dolly i Carl pobrali się podczas kameralnej ceremonii w Ringgold w stanie Georgia. W uroczystości uczestniczyli jedynie matka Dolly, pastor i jego żona. Na decyzję o szybkim ślubie niechętnie patrzyli przedstawiciele wytwórni płytowej Parton. Obawiali się, że małżeństwo i życie rodzinne mogą zaszkodzić rozwijającej się karierze wokalistki. Dolly nie zrezygnowała jednak ani z miłości, ani z muzycznych ambicji.
Dolly Parton i jej mąż mieszkali osobno. Tak przez lata wyglądało ich małżeństwo
Podczas gdy Dolly Parton zdobywała światową sławę, Carl Dean konsekwentnie unikał mediów i blasku fleszy. Prowadził firmę zajmującą się asfaltowaniem dróg i bardzo cenił sobie prywatność. Choć jego żona była jedną z największych gwiazd country, on nie udzielał wywiadów, nie pozował na czerwonych dywanach i niemal nigdy nie pojawiał się z nią na branżowych wydarzeniach. Po jednym z takich wyjść miał powiedzieć żonie: „Nigdy więcej nie proś mnie o pójście na kolejną z tych cholernych imprez, bo się nie wybieram”.
On taki nie jest. Jest cichą, nieco wycofaną osobą i zorientował się, że jeśli kiedykolwiek trafi do tego świata, nigdy nie zazna spokoju – tłumaczyła Parton.
Post on Instagram
Powiedział mi: „Nie wybrałem tego świata, wybrałem ciebie, a ty wybrałaś ten świat. Możemy prowadzić osobne życia, ale być razem. I to właśnie robimy” – mówiła w rozmowie z „Entertainment Tonight”.
Pomimo zupełnie różnych stylów życia, Dolly Parton i Carl Dean przez lata potrafili stworzyć bliską i trwałą relację. Mieszkali na tej samej posiadłości, ale często w osobnych domach, dając sobie przestrzeń i niezależność. Mimo to pielęgnowali codzienne rytuały – wspólne wyjazdy, pikniki czy randki w barach szybkiej obsługi. Ich codzienność daleka była od hollywoodzkiego przepychu.
Sekretem naszego małżeństwa jest... moja nieobecność. I wciąż chodzimy na randki – żartowała wokalistka w rozmowie z „People”.
Dean w jednym z nielicznych publicznych komentarzy wyjaśniał:
Dolly ma swoją pracę, ja mam swoją. To ona jest w centrum uwagi. Gdybym wyszedł z jej cienia, umniejszałbym temu, co robi. I nie mam zamiaru jej tego odbierać. Zasłużyła na to.
Ich związek, choć nietypowy, przetrwał niemal sześć dekad, oparty na „wzajemnym szacunku, niezależności, otwartości i poczuciu humoru”.
Dolly Parton śpiewała o kobiecie, która chciała odebrać jej męża. Sama przyznała się do zdrady
Carl Dean miał ogromny wpływ na twórczość Dolly Parton i był inspiracją do wielu jej utworów, w tym słynnej piosenki „Jolene” z 1973 roku. Inspiracją do powstania utworu miała być rudowłosa pracownica banku, która flirtowała z mężem artystki. Dolly potraktowała całą sytuację jako żart między małżonkami i stworzyła piosenkę o kobiecie proszącej rywalkę, by nie odbierała jej ukochanego.
W ich małżeństwie nie zabrakło jednak trudnych momentów. W jednym z wywiadów Parton przyznała, że sama dopuściła się zdrady. Nie ujawniła tożsamości mężczyzny, ale opowiadała o bardzo trudnych emocjach i załamaniu nerwowym, które przeżyła po zakończeniu romansu. W tym czasie ogromnym wsparciem był dla niej Dean, który ostatecznie wybaczył żonie. Artystka podkreślała, że to właśnie w najtrudniejszych chwilach przekonała się, jak silna jest ich więź.
Dolly Parton i Carl Dean nie mieli dzieci
Dolly Parton i Carl Dean nigdy nie doczekali się własnych dzieci. Artystka wielokrotnie podkreślała, że nie żałuje tej decyzji. Swoją miłość przelała na liczne grono siostrzenic, siostrzeńców oraz córkę chrzestną, piosenkarkę Miley Cyrus.
Troskę o dzieci realizowała również poprzez działalność charytatywną. Założyła fundację „Dolly Parton’s Imagination Library”, która rozdała miliony książek dzieciom na całym świecie i wspiera ich rozwój poprzez kontakt z literaturą.
Im jestem starsza, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że skoro nie mam własnych dzieci, każde może być moje. Chcę je wspierać, dawać im pewność siebie – mówiła Parton w „Entertainment Tonight”.
Po 50 latach ponownie powiedzieli sobie „tak”
W 2016 roku, z okazji 50. rocznicy ślubu, Dolly Parton i Carl Dean odnowili przysięgę małżeńską. Tym razem mogli zorganizować huczną uroczystość dokładnie tak, jak chcieli, w gronie rodziny i przyjaciół. Ceremonia odbyła się na terenie ich posiadłości w Nashville. Parton założyła długą białą suknię, a Dean wystąpił w eleganckim garniturze. „Wyglądał jak przystojniak prosto z Hollywood!”, zachwycała się artystka w rozmowie z „Rolling Stone”.
Mąż Dolly Parton zmarł w 2025 roku: „Będę za nim tęsknić do końca życia”
Carl Dean zmarł 3 marca 2025 roku w wieku 82 lat po długiej chorobie. O jego śmierci poinformowała Dolly Parton, żegnając męża, z którym spędziła ponad sześć dekad.
Carl i ja spędziliśmy razem wiele wspaniałych lat. Słowa nie są w stanie oddać miłości, którą dzieliliśmy przez ponad 60 lat. Dziękuję za modlitwy i wyrazy współczucia – napisała po jego śmierci.
Odejście Deana było dla Parton ogromnym ciosem:
Oczywiście, że za nim tęsknię. (…) Muszę naprawdę przejść przez wiele rzeczy, próbując zrozumieć, jak żyć bez niego, ponieważ byłam z nim tak długo. (…) Jest we mnie część, która będzie za nim tęsknić na zawsze. Przez resztę życia, jestem pewna – mówiła w maju 2025 roku w wywiadzie dla „People”.
Parton podkreślała również, jak wielką rolę Dean odegrał w jej życiu. „Bez Carla nie byłoby mnie tutaj” – przyznała.
W ostatnich miesiącach życia piosenkarka zmagała się z problemami zdrowotnymi, przyznając, że zaniedbała własną kondycję podczas opieki nad chorym mężem. Dolly Parton zmarła 25 sierpnia 2026 roku, 17 miesięcy po śmierci Carla Deana. Miała 80 lat.
Post on Instagram
- Ujawniono przyczynę śmierci Dolly Parton. Dopiero teraz potwierdzono, na co chorowała
- Dolly Parton nie żyje. Podano szczegóły dotyczące pogrzebu
- Nie żyje brat Dolly Parton. Niedawno gwiazda żegnała też ukochanego męża
- 35 lat temu ten hit został numerem 1. Dziś uznawany jest za „najlepszy hymn miłości”!
- Nie „I Will Always Love You”, nie „Islands in the Stream”. To największy hit Dolly Parton - jej zdaniem

