Powstanie druga część filmu „Nigdy w życiu”
W połowie lutego media rozgrzała informacja o tym, że Katarzyna Grochola wydaje drugą część „Nigdy w życiu”. W marcu książka pt. „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” rzeczywiście zagościła na półkach księgarni. Jakby tego było mało, pisarka od razu zdradziła, że planowane jest nakręcenie sequelu historii Judyty, a Danuta Stenka już zgodziła się ponownie wcielić się w rolę zabawnej dziennikarki. Informacja ta wywołała wielką radość wśród fanek zarówno książki Grocholi, jak i filmu w reżyserii Ryszarda Zatorskiego.
Czytaj: „Nigdy w życiu 2” nadchodzi! Czy nowa historia Judyty podbije serca Polek?
Kto zagra w „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”?
W kwietniu Danuta Stenka udzieliła wywiadu dla PAP, w którym potwierdziła swój udział w nowej produkcji. Aktorka użyczyła już też głosu audiobookowi „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”. O filmowej kontynuacji popularnej komedii Zatorskiego mówiło się też ostatnio w związku ze śmiercią Jana Frycza. Przypomnijmy, że aktor wcielał się w pierwszej części w byłego męża Judyty – Tomasza Kozłowskiego. Jak wynika z informacji przekazanych przez Pudelka, twórcy nie rozważają uśmiercenia tej postaci sequelu.
Bohater Jana Frycza na pewno nie zginie. Taki scenariusz w ogóle nie jest brany pod uwagę. W nowej części umiera już ojciec Judyty i to wystarczy.
Nie wiadomo jednak, jakie rozwiązanie ostatecznie wybiorą twórcy.
Kontynuacja filmu „Nigdy w życiu” bez Joanny Jabłczyńskiej
Dziś, podczas jesiennej ramówki TVN w Sopocie, Joanna Jabłczyńska wyznała, że nie zobaczymy jej ponownie w drugiej części hitu w roli Tosi, córki Judyty. Aktorka w rozmowie z „Super Expressem” nie kryła, że jest jej z tego powodu bardzo przykro:
Cholernie, cholernie ciężko. W ogóle, jestem trochę w szoku. Kiedy przez 20 lat,mówisz o tym w wywiadach, jesteś zawsze zapraszana na wszystkie wydarzenia z tym związane, a przy kontynuacji ktoś wywija ci taki numer.
Joanna Jabłczyńska wyznała, że zna przyczynę swojej nieobecności w nowej produkcji opartej na twórczości Katarzyny Grocholi. Nie zamierza jednak jej ujawniać, pozostawiając tę kwestię producentom, którzy dotąd nie zabrali głosu.
Ponieważ produkcja nie wzięła tego na klatę, żeby powiedzieć, że nie będę grała Tośki, to może chociaż im to zostawię. Jestem bardzo ciekawa, co powiedzą. Jak z tego wybrną - powiedziała. - Sama przyznaję, że do tej pory jest mi cholernie ciężko się z tym pogodzić. Z jednej strony bardzo się bałam dzisiejszych wywiadów, bo to oczywiste, że o to spytacie. Z drugiej już się cieszę, że to pójdzie w świat, że wszyscy to przemielimy. Mam nadzieję, że będę już spokojniej spała i żyła z tą smutną informacją - dodała.
W sieci pojawiło się już mnóstwo komentarzy od fanów, którzy są załamani informacją o braku angażu Jabłczyńskiej do kontynuacji hitowej komedii:
- Żądamy ponownego nakręcenia zatem, z prawdziwą Tosią! A tak się cieszyłam na kontynuację:(
- Wydaje się to jakimś nieśmiesznym żartem.
- Bez pani to nie ma sensu.
- Uważam, że to dla nich strzał w kolano!
- To jest jakiś żart... nie wierzę. Robię strajk, do kina na to nie pójdę.

