Po 17 latach Wojciechowska zwróciła się do fanów. Ujawniła prawdę: „po tylu latach czuję...”

Martyna Wojciechowska zdecydowała się na osobiste wyznanie. Po premierze nowego odcinka jej programu „Kobieta na krańcu świata” zwróciła się bezpośrednio do widzów. Opowiedziała szczerze o kulisach swojej pracy.
Martyna Wojciechowska, fot. Łukasz Gdak, Michał Żebrowski, źródło: East News
  • Martyna Wojciechowska podziękowała fanom za wsparcie po premierze 17. sezonu „Kobiety na krańcu świata”.
  • W nowym sezonie podróżniczka wraz z ekipą przemierzyła ponad 120 tysięcy kilometrów, odwiedzając m.in. Nową Zelandię, Mongolię i Indie.
  • Program można oglądać na antenie TVN oraz online w serwisach Player i HBO Max.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

„Kobieta na krańcu świata”. Martyna Wojciechowska razem z ekipą nagrała 17. sezon

„Kobieta na krańcu świata” to program, który widzowie uwielbiają od lat. Pierwszy sezon trafił do emisji 17 lat temu - dokładnie jesienią 2029 roku. W minioną niedzielę fani mogli zobaczyć premierowy odcinek 17. sezonu. By zrealizować nowe epizody Martyna Wojciechowska wraz z ekipą pokonała w tym sezonie ponad 120 tysięcy kilometrów, odwiedzając aż siedem krajów na czterech kontynentach. Wśród miejsc, które znalazły się na trasie podróży, były m.in. Nowa Zelandia, bezkresna pustynia Gobi w Mongolii oraz Sundarbany w Indiach – królestwo tygrysa bengalskiego. Nowy sezon to siedem fascynujących historii kobiet, które odważnie kroczą własnymi ścieżkami, zmieniając rzeczywistość wokół siebie. A jak wyglądają kulisy produkcji? Podróżniczka opublikowała na Instagramie szczere wyznanie. 

CZYTAJ TAKŻE: Jedziesz na egzotyczne wakacje? „Uważajcie na to” - Martyna Wojciechowska mówi wprost. Wiele osób nie ma o tym pojęcia

Martyna Wojciechowska po 17 latach zwróciła się do widzów: „Czytam Wasze komentarze i wiadomości prywatne...”

Po premierze 17. sezonu Martyna Wojciechowska zamieściła osobisty wpis dla fanów. „DZIĘKUJEMY Za tak wspaniałe przyjęcie pierwszego odcinka 17. sezonu programu KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA!” – napisała na Instagramie. Dziennikarka nie kryje radości i wdzięczności dla widzów, którzy od lat śledzą jej podróże.

Czytam Wasze komentarze i wiadomości prywatne, wielka radość! Mam mnóstwo szczęścia, bo kocham swoją robotę i wciąż po tylu latach czuję tę radość i ekscytację, kiedy pokazujemy Wam kolejną historię z krańca świata.

Wojciechowska podkreśliła, jak ważna jest praca całego zespołu: „Ten program nigdy nie jest dziełem jednej osoby, to praca całego zespołu. Tych, którzy działają w terenie na krańcu świata i tych, którzy pracują tu na miejscu, często długo po tym, kiedy my już wracamy do domu. Research, konsultacje merytoryczne, produkcja, montaż, postprodukcja i mogłabym tak jeszcze wymieniać”.

To właśnie dzięki pracy wszystkich zaangażowanych osób ten program jest tak dobry

 – dodała. Wojciechowska wymieniła także ekipę odpowiedzialną za odcinek z Bengalu Zachodniego: Jowitę Baraniecką (reżyserka), Olgierda Michalaka (operator), Michała Walczyńskiego (dźwiękowiec), Jana Klimę (operator), Marka Ognia (fotograf), dr Michała Panasiuka (tłumacz języka bengalskiego) oraz Anię Jacykiewicz (kierowniczka produkcji). To dopiero początek sezonu – już w kolejnym odcinku widzowie poznają historię uciekinierek z Korei Północnej.

Post on Instagram

Gdzie można obejrzeć „Kobietę na krańcu świata”?

Premiera nowego sezonu odbyła się 30 sierpnia o godz. 11:30 na antenie TVN. Kolejny odcinek już w najbliższą niedzielę - 6 września o tej samej porze. Program jest również dostępny online w serwisach Player oraz HBO Max. Dzięki temu każdy może śledzić inspirujące historie kobiet z najdalszych zakątków Ziemi w dogodnym dla siebie czasie.

CZYTAJ TAKŻE: Wojciechowska poinformowała ws. córki. Pokazała zdjęcie: „tak naprawdę jest nas czworo...”

Czytaj dalej: