Wyjątkowe studio na kółkach i muzyczne eksperymenty w ogrodzie Jaggera
Gdy myślimy o legendarnych studiach nagraniowych, na myśl przychodzą Abbey Road w Londynie, Muscle Shoals w Alabamie czy Electric Lady w Nowym Jorku. Jednak w historii rocka jest jeszcze jedno miejsce, które zapisało się złotymi zgłoskami – mobilne studio Rolling Stones, znane jako RSM. To właśnie w tej niezwykłej ciężarówce, zaparkowanej na podjeździe posiadłości Micka Jaggera w Hampshire, Led Zeppelin nagrali kilka swoich kultowych utworów, w tym „Dancing Days”.
Rolling Stones Mobile Studio powstało jako alternatywa dla komercyjnych miejsc nagraniowych. Pomysłodawcą był sam zespół The Rolling Stones, który chciał nagrywać w komfortowych warunkach swojej wiejskiej rezydencji. Szybko okazało się, że mobilne studio przyciąga także inne gwiazdy – The Who, The Faces, a także Led Zeppelin. W 1972 roku, podczas sesji w Stargroves, Zeppelin nagrali m.in. „The Rover”, „The Ocean” oraz „Dancing Days”. Ten ostatni utwór był efektem inspiracji podróżą Page’a i Planta do Bombaju.
Taniec w ogrodzie Jaggera i skradziona partnerka. Kulisy klasyka Led Zeppelin
„Dancing Days” to nie tylko charakterystyczny riff i orientalne wpływy, ale także niezwykła atmosfera towarzysząca nagraniom. Jak wspomina inżynier dźwięku Eddie Kramer, „byliśmy w tej ogromnej posiadłości Micka Jaggera, bo każde pomieszczenie miało inny dźwięk, szczególnie jeśli chodziło o uzyskanie potężnego brzmienia perkusji”. Kramer szczególnie zapamiętał oranżerię z wysokim sufitem i dużymi oknami, gdzie perkusja Johna Bonhama brzmiała „cholernie potężnie”.
Jednak najbardziej pamiętny moment nastąpił, gdy Page i Plant, zachwyceni efektem pracy, wybiegli z ciężarówki i zaczęli tańczyć na trawniku. „Jimmy i Robert tańczą do piosenki ‘Dancing Days’. Drzwi ciężarówki są otwarte, a ja odtwarzam właśnie nagrany dźwięk. Chłopaki postanowili się w to wczuć i zatańczyć do tego świetnego kawałka” – wspomina Kramer, który uwiecznił tę chwilę na zdjęciu.
Sesje nagraniowe obfitowały w barwne anegdoty. „Myślę, że byłem tam tylko tydzień, żeby nagrać te wszystkie utwory, pomiędzy pysznymi kolacjami i kilkoma piwami” – opowiada Kramer.
Niespodziewany powrót na listy przebojów po latach
„Dancing Days” ukazało się w 1973 roku na albumie „Houses of the Holy” i szybko zyskało status jednego z najbardziej energetycznych utworów zespołu. Jednak prawdziwa niespodzianka przyszła niemal dwie dekady później. W 1992 roku Bobby Brown wykorzystał riff z „Dancing Days” w swoim hicie „Humpin’ Around”, który dotarł aż do trzeciego miejsca na liście Billboard Hot 100.
- Podjęła nagłą decyzję i rezygnuje z nazwiska. Gwiazda ogłasza wielki powrót
- Uważany za „najlepszy rockowy album wszech czasów”. Aż trudno uwierzyć, gdzie go nagrano
- Napisali ten hit w 12 minut. Przebój z 1956 roku stał się największym sukcesem Elvisa Presleya
- Miał 21 lat, gdy stworzył ten hit. Przebój z 1972 roku wprawił w osłupienie samego Neila Diamonda
- Uznano go za „duet wszech czasów”. Legendarny przebój z 1981 roku znów bije rekordy
