„Pytanie na śniadanie” bez ulubieńca widzów. Zmiany w ekipie prowadzących

W ostatnim czasie w „Pytaniu na śniadanie” przestał pojawiać się jeden z prowadzących, a jego dotychczasowa ekranowa partnerka zaczęła występować w innych duetach. Grzegorz Dobek nie zostawił wątpliwości, co jest powodem jego zniknięcia z anteny. Co z powrotem?
Dlaczego Grzegorz Dobek zniknął z „Pytania na śniadanie”?, źródło: AKPA

Zmiany w ekipie prowadzących „Pytanie na śniadanie”

„Pytanie na śniadanie” ma obecnie sześć stałych duetów prowadzących. Tworzą je: Marzena Rogalska i Łukasz Nowicki, Katarzyna Dowbor i Filip Antonowicz, Beata Tadla i Robert El Gendy, Agnieszka Woźniak-Starak i Łukasz Kadziewicz, Anna Lewandowska i Robert Stockinger oraz Marta Surnik i Grzegorz Dobek.

Ostatnio jednak gospodarze „Pytania na śniadanie” prowadzili program w innych konfiguracjach. W miniony weekend u boku Marty Surnik najpierw pojawił się Robert El Gendy, a potem – Robert Stockinger. Widzowie zaczęli zastanawiać się, co z dotychczasowym ekranowym partnerem prezenterki.

Dlaczego Grzegorz Dobek nie pojawia się w „PnŚ”?

Grzegorz Dobek jest jednym z darzonych przez widzów największą sympatią prowadzących „Pytanie na śniadanie”. Doceniany jest również w stacji, o czym świadczy fakt, że TVP powierza mu kolejne projekty. Razem z Martą Surnik dołączył do ekipy nowej odsłony „Europa da się lubić”, do tego został twarzą formatu „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”.

Zobacz także
Nie Manowska. Zaskakujące wieści ws. „Rolnik szuka żony”. To już oficjalne
W najbliższą niedzielę startuje „Rolnik szuka żony 13”. Program poprowadzi Marta Manowska, ale okazuje się, że TVP przygotowała dla widzów nie lada niespodziankę. Mowa o nowym tytule spod szyldu „RszŻ”. W show pojawi się dziennikarz znany m.in. z…

Ostatnie tygodnie były dla niego wyjątkowo pracowite, bo prezenter prowadził dodatkowo m.in. „Lato z Radiem i Telewizją Polską”. Nie dziwi więc, że w końcu potrzebował odpoczynku. Jego znikniecie z „Pytania na śniadanie” ma związek z wakacyjnym wyjazdem, którym Dobek pochwalił się na swoim profilu na Instagramie.

„27 maili, 7 połączeń, 11 wiadomości” – podpisał nagranie, na którym zażywa kąpieli w basenie w pięknych okolicznościach przyrody. „No ładnie. Grzesiek, wracaj!” – napisała jedna z komentujących osób. W odpowiedzi gospodarz „Pytania na śniadanie” dał do zrozumienia, że widzowie śniadaniówki będą musieli jeszcze chwilę poczekać na jego powrót na antenę. „Jeszcze nie!” – odpisał.

Post on Instagram
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: