Ten film jutro trafi do kin, ale twórcy muszą szykować się na pozew? Burza wokół nowej produkcji z Robertem Pattinsonem

W polskich kinach od jutra (9 października) będziemy mogli oglądać nowy film z udziałem Roberta Pattinsona. Produkcja wraca do dramatycznych wydarzeń, jakie wydarzyły się przy okazji powstawania programu „To Catch a Predator”. Hollywoodzki gwiazdor wcieli się w dziennikarza i prowadzącego Chrisa Hansena. Ten nie jest zadowolony z faktu powstania filmu w takiej formie i uważa, że reżyser Lance Oppenheim pokazuje w nim fikcję.
Robert Pattinson zagra Chrisa Hansena, źródło: East News
  • ● Jutro do kin wejdzie film „Primetime” z Robertem Pattinsonem.
  • ● To film powiadający o dramatycznych wydarzeniach związanych z powstawaniem programu „To Catch a Predator” i postacią Chrisa Hansena.
  • ● Chris Hansen, prowadzący oryginalny program, krytykuje film za przedstawianie fikcji i rozważa pozew.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

„Primetime”: kiedy premiera?

Już jutro, 9 października, na ekrany polskich kin trafi nowy film z Robertem Pattinsonem w roli głównej, czyli „Primetime”. Twórcą jest reżyser i dokumentalista Lance Oppenheim, a scenariusz napisał Ajon Singh. Inspiracją dla thrillera jest popularny program emitowany lata temu w ramach pasma informacyjnego „Dateline NBC”: „To Catch a Predator”. Prowadził go Chris Hansen, który za pomocą ukrytej kamery demaskował dorosłych mężczyzn, chcących uwieść nieletnie dziewczynki oraz chłopców.

„Primetime”: o co chodzi z Chrisem Hansenem i „To Catch a Predator”?

Format Hansena zdjęto z anteny w atmosferze ogromnego skandalu, do którego doszło pod koniec 2006 roku. Bill Conradt miał rozmawiać online z 13-latkiem pod którego podszywał się członek ekipy Hansena. Plan z prowokacją nie poszedł zgodnie z myślą twórców programu – Conradt nie przyjechał do lokalu, w którym miałby zostać złapany na gorącym uczynku. Po raz pierwszy w historii postanowiono więc wejść do domu obserwowanego człowieka. Hansen z ekipą telewizyjną wkroczył na jego posesję, potem do budynku wdarł się oddział SWAT – na miejscu doszło do tragedii. 

Zobacz także
Ten serial przebił „Lalkę” z Schuchardtem. Tysiące Polaków ogląda go na Netflixie
Co warto teraz obejrzeć na Netflixie? Nowym liderem rankingu TOP10 jest amerykańska produkcja będąca ekranizacją słynnej powieści Johna Steinbecka. Serial radzi sobie tak dobrze, że pod względem zainteresowania i ocen przebił już „Lalkę” Pawła…

Chris Hansen komentuje powstanie „Primetime”

Robert Pattinson wcieli się w rolę prowadzącego program – Chrisa Hansena. Kiedy w sieci ukazała się pierwsza zapowiedź obrazu mężczyzna, który cały czas jest aktywny w sieci i prowadzi formaty kryminalne, nie komentował sprawy. Teraz jednak, w rozmowie z Variety, powiedział, że film jest „całkowitą fikcją”. 

Post on Instagram

Zdaniem prezentera nazwiska i charakterystyczne powiedzenia (zaprezentowane już w zwiastunie) zostały wymyślone, a sam scenariusz zmienił chronologię wydarzeń i przypisał ekipie programu błędne motywacje. Hansen zaprzeczył, że śmierć Conradta była konsekwencją działania, które miało przynieść dużą oglądalność odcinka. Co więcej, dziennikarz wyjawił, że nikt z twórców filmu, który wykorzystuje jego wizerunek i personalia, nie skontaktował się z nim w celu wyjaśnienia czegokolwiek. Jeden z jego współpracowników odezwał się jednak do reżysera – ten miał go zapewnić, że dzieło będzie „listem miłosnym do Chrisa Hansena”. 

Jeśli to jest list miłosny, to ja nie chciałbym dostać od tego kolesia nienawistnego listu – skomentował prezenter.

Hansen rozważa pozew przeciwko wytwórni A24, ale nie chciał podejmować żadnych kroków prawnych przed premierą, by konfliktu nie wykorzystano jako działania promocyjne. W rozmowie z serwisem pochwalił też aktorskie umiejętności Pattinsona, ale uznał jego interpretację za przesadzoną.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: