Zagrała pierwszą wielką rolę. Ten występ przyniósł jej natychmiastowego Oscara
„Rzymskie wakacje” z 1953 roku w reż. Williama Wylera to historia, która niezmiennie porusza serca widzów. Księżniczka Anna, grana przez Audrey Hepburn, podróżuje po Europie w asyście świty doradców i guwernantek. Znużona życiem pod dyktando dworskich reguł, ucieka w rzymską noc, by na własnej skórze poczuć smak wolności. Spotkanie z dziennikarzem Joe Bradleyem (w tej roli Gregory Peck) staje się początkiem niezapomnianej przygody – pełnej śmiechu, wzruszeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Wystarczył jeden film, by zachwycić cały świat. Niezwykły początek wielkiej kariery
Dla Audrey Hepburn rola Anny w filmie „Rzymskie wakacje” była przełomowa. Była to jej pierwsza główna rola w Hollywood, która od razu przyniosła jej Oscara dla najlepszej aktorki. Jej naturalność, wdzięk i niezwykła chemia z Gregorym Peckiem sprawiły, że świat oszalał na jej punkcie. Przed „Rzymskimi wakacjami” Hepburn była znana głównie z mniejszych ról w europejskich produkcjach, takich jak „Szajka z Lawendowego Wzgórza” czy „Tajemniczy ludzie”, oraz z występów na Broadwayu w sztuce „Gigi”. Jednak to właśnie rola księżniczki Anny otworzyła jej drzwi do światowej kariery.
Dostała pierwszą główną rolę i przeszła do historii. Ten debiut do dziś nie ma sobie równych
„Rzymskie wakacje” zdobyły trzy Oscary na siedem nominacji podczas 26. ceremonii wręczenia nagród w 1954 roku. Statuetki powędrowały do:
- Najlepsza aktorka pierwszoplanowa – Audrey Hepburn
- Najlepsze kostiumy (filmy czarno-białe) – Edith Head
- Najlepsze materiały do scenariusza – pierwotnie przypisane Ianowi McLellanowi Hunterowi, oficjalnie przyznane po latach Daltonowi Trumbo
Film do dziś jest wzorem komedii romantycznej, czyli lekkiej i pełnej uroku. To idealna propozycja na wieczorny seans, dla wszystkich miłośników wzruszających historii.
Wspaniałe zdjęcia Rzymu, niezapomniane kreacje aktorskie i ponadczasowa historia sprawiają, że ten obraz nie traci na aktualności. Dla wielu to pozycja obowiązkowa, zarówno dla tych, którzy chcą poczuć magię starych filmów, jak i dla tych, którzy dopiero odkrywają uroki klasyki.
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem
- Ten film z 1972 roku przeraził nawet Tarantino! „Nie mogłem tego znieść”
- Ten film zmienił nasze myślenie o świecie! Ostatnie godziny, by obejrzeć go na Netflixie
- To najlepiej oceniany film w historii tej platformy! Widzowie w szoku: „nie mogłem w to uwierzyć”. Kiedy polska premiera?
- Ani nie „Ojciec chrzestny III”, ani nie „Pretty Woman”. To najlepszy film z 1990 roku!

