Gitarzysta Queen nienawidził tego hitu. Dziś piosenka bije kosmiczne rekordy

Choć „Don’t Stop Me Now” to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych hitów Queen, niewiele osób wie, że gitarzysta Brian May początkowo nie był fanem tej kompozycji. Po niemal pięciu dekadach od premiery, utwór zbliża się do magicznej granicy 3 miliardów odsłuchań na Spotify, a jego popularność nieustannie rośnie.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
fot. EMPICS Entertainment, źródło: PAP
  • ● „Don’t Stop Me Now” Queen zbliża się do 3 miliardów odsłuchań na Spotify.
  • ● Gitarzysta miał zastrzeżenia do przesłania utworu, który według niego zbyt beztrosko opiewał hedonistyczny styl życia.
  • ● Z biegiem lat May docenił jednak radość, jaką piosenka daje słuchaczom na całym świecie.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

Nieoczywista historia narodzin hitu

Kiedy w styczniu 1979 roku Queen wydali singiel „Don’t Stop Me Now”, nikt nie przypuszczał, że utwór stanie się jednym z największych przebojów w historii rocka. Piosenka, napisana przez Freddiego Mercury’ego na album „Jazz”, od początku miała być wyrazem nieskrępowanej radości życia. Miał być to „hołd dla życia na pełnych obrotach”. Jednak nie wszyscy członkowie Queen byli zachwyceni tym przesłaniem.

Brian May kontra hedonistyczny przekaz

Brian May, gitarzysta Queen, nie krył swoich wątpliwości wobec tekstu napisanego przez Mercury’ego. W rozmowie z magazynem Guitar Player, cytowanej przez American Songwriter, przyznał: „Nie czułem się wtedy do końca komfortowo z tym, co śpiewał Freddie”. May tłumaczył, że tekst wydawał mu się „nieco zbyt lekkomyślny, biorąc pod uwagę niebezpieczeństwa, takie jak AIDS i inne rzeczy”. 

Mercury miał jasną wizję „Don’t Stop Me Now”. Chciał, by utwór był dynamicznym, fortepianowym manifestem radości, inspirowanym stylem Eltona Johna. Co ciekawe, wokalista nie był początkowo przekonany do obecności gitarowego solo, jednak May przekonał go do dodania charakterystycznej partii, która dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów utworu.

Od niepewności do światowego fenomenu

Z biegiem lat Brian May zmienił swoje podejście do piosenki. „Z czasem zacząłem dostrzegać, że daje ludziom ogromną radość” – wspominał w wywiadzie dla Guitar Player. Dodał również: „Nie mam już z nią żadnych problemów. Lubię ją grać na scenie”. May podkreślił, że wspólne śpiewanie tego utworu z publicznością to wyjątkowe doświadczenie: 

To cudowne, że wszyscy chcą ją śpiewać. W ten sposób wyrażają swoją radość i determinację, by czerpać z życia jak najwięcej i nie poddawać się przeciwnościom.

Od umiarkowanego sukcesu do miliardów odsłuchań

Dziś trudno w to uwierzyć, „Don’t Stop Me Now” nie od razu podbiło światowe listy przebojów. W Stanach Zjednoczonych utwór dotarł jedynie do 86. miejsca na liście Billboard Hot 100, choć w Wielkiej Brytanii zajął wysoką, dziewiątą pozycję. Przełom nastąpił dopiero z czasem. Według danych z 11 października 2026 roku, remaster z 2011 roku został odtworzony na Spotify już około 2,79 miliarda razy. To imponujący wynik, biorąc pod uwagę, jak skromny był początkowy odbiór utworu w USA.

Zbliżająca się rocznica śmierci Freddiego Mercury’ego, przypadająca na 24 listopada, to doskonała okazja, by przypomnieć sobie o jego niezwykłym talencie i wpływie na świat muzyki. „Don’t Stop Me Now” to nie tylko przebój, ale i symbol nieprzemijającej energii, odwagi i radości! 

Czytaj dalej: