Wystarczy 30 minut różnicy! Naukowcy ostrzegają przed popularnym nawykiem

Najnowsze badania przeprowadzone na ponad 10 tysiącach dorosłych pokazują, że nawet niewielkie wahania w godzinie zasypiania i długości snu mogą znacząco zwiększyć ryzyko poważnych chorób serca i udaru. Analiza ponad miliona nocy snu ujawnia, że regularność snu jest kluczowa dla zdrowia serca. Eksperci podkreślają, że regularne godziny snu to praktyczny krok, który może uratować życie.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Wystarczy 30 minut różnicy! Naukowcy ostrzegają przed popularnym nawykiem, fot. StockPhotoDirectors, źródło: Shutterstock
  • ● Nieregularność w godzinach zasypiania i długości snu zwiększa ryzyko zawału serca, udaru oraz niewydolności serca.
  • ● Każde dodatkowe 29 minut różnicy w długości snu z nocy na noc wiąże się z wyraźnie wyższym ryzykiem poważnych schorzeń.
  • ● Utrzymanie stałych godzin snu i budzenia się to prosta, a zarazem skuteczna metoda ochrony serca – podkreślają naukowcy z Harvard Medical School.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

Sen pod lupą naukowców 

Nowatorskie badanie zaprezentowane podczas konferencji American Heart Association’s Scientific Sessions 2026 w Chicago rzuca nowe światło na związek między snem a zdrowiem serca. Zespół naukowców z Boston Children’s Hospital i Harvard Medical School, pod kierownictwem dr. Nguyena Minh Tuana Vieta, przeanalizował ponad milion nocy snu u 10 000 dorosłych uczestników programu badawczego National Institutes of Health’s All of Us.

Uczestnicy, których średnia wieku wynosiła 53 lata (z czego aż 70% stanowiły kobiety), przez pół roku nosili opaski monitorujące sen. Wszyscy byli wolni od chorób serca i chorób metabolicznych na początku badania. Następnie przez kolejne cztery lata śledzono ich stan zdrowia, by ocenić, czy wystąpiły u nich poważne incydenty sercowo-naczyniowe.

Regularność snu – klucz do zdrowego serca

Wyniki są jednoznaczne: osoby, u których godzina zasypiania i długość snu zmieniały się z nocy na noc, były o 20-23% bardziej narażone na zawał serca, udar lub niewydolność serca. Co więcej, każde dodatkowe 29 minut różnicy w długości snu wiązało się z 29-procentowym wzrostem ryzyka choroby mięśnia sercowego oraz 20-procentowym wzrostem ryzyka niewydolności serca.

Badacze analizowali nie tylko ilość snu, ale także jego jakość – udział snu lekkiego, głębokiego i REM, a także liczbę pełnych cykli snu w ciągu nocy. Okazało się, że osoby śpiące regularnie i kończące więcej pełnych cykli snu miały aż o 28% niższe ryzyko arytmii przedsionkowej, jednej z najczęstszych form zaburzeń rytmu serca. Z kolei nieprawidłowo długie cykle snu zwiększały ryzyko zawału serca lub udaru aż o 55%.

Weekendowe „odsypianie” i praca zmianowa – ukryte zagrożenia

Dr Nguyen Minh Tuan Viet podkreśla, że nieregularność snu często wynika z weekendowego „odsypiania” lub pracy zmianowej. „Nieregularny sen często wynika z weekendów – śpimy trochę dłużej w piątkową noc; albo z pracy zmianowej. To może nie być dobre dla zdrowia serca. Czasem nie mamy wpływu na jakość snu, ale regularność – stałe godziny zasypiania i budzenia się przez cały tydzień – to coś, co wiele osób może kontrolować” – zaznacza naukowiec.

Eksperci zwracają uwagę, że choć często mówi się o „magicznych” ośmiu godzinach snu, to równie ważna – jeśli nie ważniejsza – jest regularność. „Podczas gdy często skupiamy się na tym, by każdej nocy przesypiać pełne osiem godzin, regularny harmonogram snu – stałe godziny zasypiania, budzenia się i długość snu z nocy na noc – to praktyczny, możliwy do wdrożenia krok, który może pomóc chronić serce i naczynia krwionośne” – podkreśla dr Viet.

Co możesz zrobić już dziś?

Naukowcy apelują, by każdy, kto chce zadbać o swoje serce, zaczął od prostych zmian: ustalenia stałej godziny zasypiania i budzenia się – także w weekendy. Nawet niewielkie odchylenia, jak 30 minut różnicy, mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. To szczególnie ważne dla osób pracujących zmianowo lub mających tendencję do „odsypiania” w dni wolne.

Artykuł ma charakter informacyjny. Nie stanowi porady medycznej. Nie zastąpi konsultacji ze specjalistą.

Czytaj dalej: