A jednak. Kwaśniewska potwierdziła doniesienia ws. potomstwa. „Ja i mój mąż…”

Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach w trakcie swojego trwającego od 2012 roku małżeństwa nie doczekali się dzieci. Teraz córka Jolanty Kwaśniewskiej ponownie zabrała głos w temacie potomstwa, mówiąc wprost o sobie i swoim mężu.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Aleksandra Kwaśniewska nie zostawiła wątpliwości ws. macierzyństwa, źródło: AKPA

Aleksandra Kwaśniewska o nieposiadaniu dzieci

Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach są jedną ze wzbudzających największe zainteresowanie par polskiego show-biznesu. Małżonkowie tworzą udaną relację nie tylko w życiu prywatnym, ale i zawodowym. Trener programu „The Voice of Poland” od dłuższego czasu współpracuje z żoną, która napisała m.in. teksty piosenek z jego najnowszej płyty „Radio Edit” z 2025 roku.

Kwaśniewska i Badach nie mają dzieci. Temat ten co jakiś czas powraca w udzielanych przez nich wywiadach. „Ja tego absolutnie nigdy nie powiedziałam [że wybieram świadomy brak potomstwa — przyp. red.]. To jest niebywałe, że wszyscy mi wkładają w usta taką wypowiedź. Właśnie nigdy publicznie nie wypowiedziałam się na temat powodów odnośnie tego, że nie mam dzieci. Ja mówiłam coś innego – mówiłam, że ja nie powinnam musieć odpowiadać na te pytania, bo tu jest ta granica mojej prywatności” – mówiła w 2024 roku w wypowiedzi dla „Wprost”.

„Musiałabym odbyć żałobę po tej całej wolności”

Teraz ponownie zdecydowała się zabrać głos w temacie posiadania potomstwa. W podcaście „All Inclusive” skonfrontowała się ze stereotypem, który sprowadza bezdzietność do wygodnictwa. „Bardzo często jest taki stereotyp, że kobiety bezdzietne to są po prostu kobiety zbyt wygodne, leniwe i egocentryczne, a to rzadko kiedy jest tak proste” – podkreśliła.

Kwaśniewska przyznała przy tym, że rodzicielstwo oznaczałoby dla niej pożegnanie się z dotychczasowym trybem życia, który z mężem sobie cenią. „Musiałabym jakoś odbyć żałobę po tej całej wolności, którą straciłam. Wiem, że ja bym to odczuła” – powiedziała wprost.

Ja i mój mąż mamy bardzo wolnościowe charaktery i wiem, że to byłaby sytuacja, którą na pewno musiałabym jakoś przecierpieć w sobie, że muszę się pożegnać z tym – przyznała.

Czytaj dalej: