Andrzej Piaseczny zniknął z TVP
Andrzej Piaseczny to wokalista z długim stażem scenicznym. Ma na koncie wiele przebojów, a nawet występ na Eurowizji w 2001 roku, którego przykre kulisy ujawnił w podcaście „WojewódzkiKędzierski”. W tej samej rozmowie artysta postanowił na dobre uciąć plotki na temat jego zniknięcia z Telewizji Polskiej – w 2021 roku, tuż po jego pięćdziesiątych urodzinach, opuścił fotel formatu „The Voice”.
„Wywalili mnie”
Na pytanie o przyczyny nagłego zniknięcia wokalisty, Piaseczny odpowiedział wprost i bez żadnych niedomówień:
Wywalili mnie, mówiąc grzecznie, z TVP.
Wokalista ujawnił też, że po rozstaniu ze stacją otrzymał propozycję z Polsatu. Zadzwoniła do niego Nina Terentiew i zaoferowała fotel jurorski w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”, format ten nie należał jednak do jego ulubionych. W ten sposób udało mu się na dwie edycje zasiąść w „Tańcu z gwiazdami”, gdzie oceniał uczestników w latach 2021-2022.
Za te słowa Piaseczny otrzymał reprymendę
W podcaście Piaseczny wprost przyznał, że nie zna się na tańcu, a do programu chciał wnieść „trochę swobody i uśmiechu”. Tylko raz zdarzyło mu się otrzymać reprymendę za swoje słowa, kiedy pokusił się o żart na temat wypowiedzi ojca urzędującego wówczas prezydenta, Andrzeja Dudy.
„Tylko raz dostałem z***ę. Kiedy tato Andrzeja Dudy powiedział, że można się zarazić homoseksualizmem. Powiedziałem [do Andrzeja Grabowskiego]:
Andrzejku, widzisz, siedzisz koło mnie i niczym się nie zaraziłeś.
W podcaście „WojewódzkiKędzierski” Piaseczny wspomniał też o planowanym ślubie ze swoim partnerem.

