Poplista

1
Mark Ambor Belong Together
2
Męskie Granie Orkiestra 2024 Wolne duchy
3
Madison Beer Make You Mine

Co było grane?

15:51
Doda / Smolasty Nie żałuję
15:54
Enrique Iglesias / Farruko Me Pase
16:06
Queen I Want to Break Free

Premiera "Mayday" już w 2025 roku. W obsadzie Reynolds, Branagh, Dorociński! Co wiadomo o filmie?

Marcin Dorociński w obsadzie międzynarodowego hitu? Wszystko na to wskazuje! Polski aktor zagra u boku Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha w "Mayday". Zakończono już etap zdjęć, o czym poinformował reżyser - Jonathan Goldstein. Co wiadomo o filmie?
Ryan Reynolds, fot. Rex Features/East News, Kenneth Branagh, fot. AFP/EAST NEWS, Marcin Dorociński, fot. AKPA
  • "Mayday" jest w postprodukcji, premierę zaplanowano na 2025 rok.

  • W obsadzie: Ryan Reynolds,Kenneth Branagh, Maria Bakalova, Marcin Dorociński, Lovell Adams-Gray i Clark Johnson.

  • Reżyseria: Jonathan Goldstein we współpracy z Johnem Francisem Daley'em.

  • Zdjęcia do filmu rozpoczęły się 4 marca 2024 roku w Montrealu (Kanada), a zakończyły w Budapeszcie (Węgry).

Reynolds, Branagh i Dorociński w filmie akcji "Mayday"

"Mayday" to najnowsze dzieło Jonathana Goldsteina, który wspólnie z Johnem Francisem Daleyem odpowiada za jego reżyserię. W filmie akcji, obok Reynoldsa i Branagha, zobaczymy: Marię Bakalovą, Marcina Dorocińskiego, Lovell Adams-Graya oraz Clarka Johnsona. Produkcją zajęła się firma Skydance przy współpracy z Apple, a wśród producentów znajdziemy przedstawicieli firmy Reynoldsa, Maximum Effort.

Zdjęcia do filmu trwały cztery miesiące. Premiera w przyszłym roku

Informacja o zakończeniu zdjęć do "Mayday" została ogłoszona przez Jonathana Goldsteina na platformie X (dawniej Twitter) 5 czerwca 2024 roku. Reżyser pokazał klaps filmowy, na którym widnieją nazwiska reżyserów, operatora kamery Barry'ego Petersona oraz logo produkcji. To ekscytujący moment dla całej ekipy, który zwiastuje kolejne etapy tworzenia filmu. Główne zdjęcia rozpoczęły się 4 marca 2024 roku w Montrealu (Kanada), a zakończyły się kilka dni temu w Budapeszcie (Węgry), o czym informował Marcin Dorociński. "Mayday" ma trafić do kin w 2025 roku. 

Wszyscy miłośnicy kina z niecierpliwością czekają na premierę. Produkcja zapowiada się na ekscytującą przygodę w gwiazdroskiej obsadzie, która z pewnością dostarczy widzom niezapomnianych emocji. 

Ujęcia z planu "Mayday"

Niewiele wiadomo na temat fabuły "Mayday". Pozostaje czekać na oficjalne opisy dystrybutora i zwiastun. W sieci pojawiło się zaledwie kilka ujęć z planu. Reżyser produkcji - Jonathan Goldstein ("Spider-Man: Homecoming", "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor", "Szefowie wrogowie") - zamieścił kilka kadrów na portalu X.

Marcin Dorociński długo nie chwalił się tym, że zagrał w kolejnej międzynarodowej produkcji. Dopiero po zakończeniu zdjęć opublikował dwa selfie z kolegami z planu.

Nie zabrakło też nagrań czujnych fanów. W mediach społecznościowych opublikowano ujęcia, na których widać aktorów, odkrywających główne role w filmie "Mayday".

Marcin Dorociński spełnił kolejne marzenie! Aktor ma na swoim koncie wiele zagranicznych produkcji

Marcin Dorociński jest cenionym aktorem, który ma na swoim koncie wiele rozmaitych ról. Gra nie tylko w polskich, ale i zagranicznych produkcjach. "Kobieta, która pragnęła mężczyzny", "Szpiedzy w Warszawie", "Operacja Anthropoid" z Jamiem Dornanem i Cillianem Murphym czy "Gambit królowej" z Anyą Taylor-Joy - to tylko niektóre z nich, a przed nami premiera kolejnych: "Mission: Impossible - Dead Reckoning" i "Mayday".

Niedawno 50-latek zdradził, że spełnił kolejne marzenie zawodowe. Nie ukrywał emocji, pisząc, że współpraca z aktorami światowego formatu, jest dla niego czymś wyjątkowym

Kiedy dowiedziałem się, że zagram z nim w filmie, to wstrzymałem oddech - raz, dwa trzy: oddychaj głęboko Marcin - mówiłem sobie. Musiałem się uszczypnąć. I nie powiem. Kolana mi zmiękły. W gardle zaschło. Ale było wspaniale. (...) To był największy zaszczyt mojej kariery. Wielkie wzruszenie, jeszcze większe emocje. Grać z takim partnerem to choć przez chwilę dotknąć tego wymarzonego Olimpu. Bo są takie rzeczy na niebie i ziemi... Marzcie! Bo warto!

Dorociński zdradził, że nie zawsze było łatwo, poświęcenie i praca dają efekty:

Warto było nagrać (i przegrać) te 1200 self-tape’ów, zacisnąć zęby i nie poddawać się, aby teraz być w kalendarzówce numerem 3. Bo kiedy numerem jeden jest Ryan Reynolds, a numerem dwa Sir Kenneth Branaghem, to chyba lipy nie ma?

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Czytaj dalej:
Polecamy

Więcej z kategorii: Filmy i seriale

Najchętniej czytane