Śmierć Franki w „M jak miłość”. Dominika Kachlik zwróciła się do widzów

Czy Franka umrze? To pytanie raz po raz zadają sobie widzowie „M jak miłość”, czekając na nowe odcinki. Dominika Kachlik, która w serialu TVP wciela się we wspomnianą postać, po emisji wtorkowego epizodu podzieliła się swoimi spostrzeżeniami. Co dokładnie wyjawiła?
Dominika Kachlik jako Franka w „M jak miłość”. Fot. AKPA/Facebook M jak miłość

Nowe odcinki „M jak miłość”. Śmierć Franki

Nowe odcinki „M jak miłość”, które premierowo można oglądać w poniedziałki i we wtorki o godz. 20:55 w TVP2, dostarczą widzom wielu emocji. Opisy i streszczenia dostępne w sieci jasno wskazują bowiem na to, że niebawem jedna z lubianych bohaterek pożegna się z życiem! Śmierć Franki (Dominika Kachlik) już jest szeroko komentowana przez fanów „Emki”, do których dotarły pierwsze doniesienia w sprawie takiej decyzji scenarzystów. Dlaczego aktorka, która od prawie 6 lat należy do obsady serialu, postanowiła zakończyć tę współpracę? Jak dotąd sama zainteresowana oficjalnie nie odpowiedziała na to pytanie, przy okazji unikając ujawniania szczegółów dotyczących dalszych losów jej bohaterki. Po emisji wtorkowego odcinka „M jak miłość” zrobiła jednak mały wyjątek, dzieląc się z internautami obserwującymi jej profil na Instagramie pewnymi spostrzeżeniami.

Czytaj też: Franka w „M jak miłość” umrze? Widzowie nie zgadzają się z decyzją scenarzystów

Dlaczego Dominika Kachlik odchodzi z „M jak miłość”?

Śmierć Franki to obecnie jeden z najgorętszych tematów poruszanych przez fanów „Mjm”. Jak swego czasu donosił portal „superseriale.se”, Zduńska pożegna się z życiem w wyniku pęknięcia tętniaka. Dramatyczne wydarzenia mają rozegrać się w epizodach emitowanych na początku lutego (a dokładniej: w 1907. epizodzie).

Aktualnie w odcinkach „M jak miłość” żona Pawła przyznała się mu do tego, że w tajemnicy przed rodziną udała się na badania. Lekarze zdecydowali o dalszej hospitalizacji, a także o operacji. W trudnych chwilach Franka może liczyć na wsparcie Pawła, a także reszty rodziny Zduńskich.

Ci, którzy liczą na „happy end”, niestety muszą przygotować się na najgorsze. A jak na wyemitowane w tym tygodniu epizody zareagowała sama Kachlik? Aktorka w jednej z instagramowych relacji wprost przyznała, że seans „M jak miłość” jest dla niej bardzo trudny:

Trochę nie byłam w stanie oglądać (…) odcinka. Widziałam tylko dwie sceny i ledwo żyję. Strasznie to smutne i ja też to przeżywam bardzo. Biedna Franka, biedny Paweł, dziękuję Wam za wszystkie wiadomości, naprawdę to doceniam i ściskam Was.

Czy takie zamknięcie wątku Franki wiąże się z innymi zawodowymi planami Dominiki Kachlik? Aktorka swego czasu ogłaszała, że bardziej skupia się na zagranicznych przedsięwzięciach. Będziecie tęsknić za Zduńską w „M jak miłość”?

Czytaj dalej: