„Ranczo”. Marcin Kwaśny zagrał tylko w jednym odcinku
Serial „Ranczo” od lat cieszy się niesłabnącą popularnością, a jego bohaterowie na stałe zapisali się w historii polskiej telewizji. Obok postaci takich jak Lucy, wójt Kozioł czy Czerepach, pojawiły się także role epizodyczne, które – choć krótkie – zapadły widzom w pamięć. Jedną z nich był Mroczek, agent nieruchomości grany przez Marcina Kwaśnego. Jego zadaniem było przekonanie Lucy Wilskiej do sprzedaży dworku, jednak po pierwszym odcinku… słuch po nim zaginął.
Dlaczego Mroczek zniknął z „Rancza”?
Przez lata fani snuli teorie na temat nagłego zniknięcia Mroczka. Dopiero po niemal dwóch dekadach reżyser serialu, Wojciech Adamczyk, rozwiał wszelkie wątpliwości. – Serialowy Mroczek był pośrednikiem i po prostu załatwiał wójtowi kupno dworku jako agent nieruchomości. Taka była historia. Nie był pracownikiem urzędu gminy, tylko zwyczajnym pośrednikiem w handlu nieruchomościami – tłumaczył Adamczyk w rozmowie z Plejadą.
Wątek bohatera został zamknięty, gdy Lucy odmówiła sprzedaży dworku:
Wątek Marcina Kwaśnego zakończył się bardzo szybko, ponieważ Lucy powiedziała, że nie sprzeda dworku i nie wyjeżdża z Wilkowyj. Nie było zatem do kupienia żadnej nieruchomości, więc naturalnie jego rola była zakończona – dodał reżyser.
Marcin Kwaśny apeluje do fanów
Teraz, gdy oficjalnie potwierdzono powstanie nowego, ostatniego sezonu „Rancza”, Marcin Kwaśny postanowił zawalczyć o powrót do Wilkowyj. Na swoim profilu na Facebooku opublikował emocjonalny wpis, w którym zwrócił się bezpośrednio do fanów:
Wielu z was pyta mnie, dlaczego wystąpiłem tylko w pierwszym odcinku „Rancza”. To pytanie bardziej do twórców serialu niż do mnie. W założeniu miał być to dla mnie tylko jeden odcinek. Jeżeli chcecie, żeby Mroczek wrócił z mroków niebytu piszcie, proszę, do producenta serialu, gdyż latem mają być kręcone nowe odcinki. Mroczek mógłby na przykład wystąpić z założenia w ostatnim z nich.


