- „Ta inna siostra Bennet” skupia się na Mary Bennet, ukazując jej nieporadność i autentyczność jako atuty, a nie wady.
- Serial wyróżnia się powolnym tempem narracji i subtelnym podejściem do romansu, kontrastując z bardziej dosłownymi „Bridgertonami”.
- W Polsce serial jest dostępny na HBO Max, a jego wyjątkowy klimat i humor już zdobywają serca widzów.
„Ta inna siostra Bennet” – nowy serial, który może podbić serca fanów Jane Austen i „Bridgertonów”
Przez lata Mary Bennet była tą „inną” siostrą – nieco niezręczną, zawsze w cieniu swoich bardziej przebojowych sióstr. W klasycznych adaptacjach „Dumy i uprzedzenia” jej postać często była źródłem żartów lub po prostu tłem dla wydarzeń. Jednak w serialu „Ta inna siostra Bennet” to właśnie Mary staje się główną bohaterką, a jej nieporadność i nieumiejętność odnalezienia się w towarzystwie zostają przedstawione jako cechy, które czynią ją niezwykle ludzką i bliską widzom.
Mary Bennet – najbardziej ludzka z sióstr
Ella Bruccoleri, wcielająca się w Mary, podkreśla w rozmowie z Cosmopolitan, że z jej bohaterką można utożsamiać się najbardziej spośród wszystkich sióstr Bennet.
Mary to ta, która jeszcze nie odnalazła swojego miejsca, dla której wszystko jest trudne i która nieustannie się potyka. To bardzo ludzkie – nie wiedzieć, co powiedzieć, powiedzieć coś nie w porę, popełniać gafy. Właśnie dlatego tak łatwo ją polubić.
– mówi aktorka.
Co ciekawe, również pozostali aktorzy – Dónal Finn (Tom Hayward) i Laurie Davidson (William Ryder) – zgodnie przyznają, że Mary jest ich ulubioną siostrą Bennet. Dónal wspomina scenę kolacji, podczas której Mary zadaje pytanie nieznajomemu mężczyźnie, sprawiając, że ten czuje się dostrzeżony. „To cecha, którą łatwo pokochać – Mary sprawia, że ludzie wokół niej czują się zauważeni” – podkreśla aktor.
Miłość w wersji slow-burn – czym „Ta inna siostra Bennet” różni się od „Bridgertonów”?
Jednym z największych atutów serialu jest powolne, subtelne budowanie relacji między bohaterami. Zamiast gorących scen rodem z „Bridgertonów”, widzowie otrzymują delikatne gesty i niedopowiedzenia. Jak żartuje Ella Bruccoleri, „Czy wolisz subtelny urok odsłoniętego przedramienia i resztę pozostawioną wyobraźni?” To właśnie scena, w której Mary z wypiekami na twarzy obserwuje, jak Tom Hayward podwija rękawy, stała się jednym z najbardziej komentowanych momentów serialu.
Twórcy podkreślają, że brak dosłowności i erotyzmu odróżnia „Tę inną siostrę Bennet” od „Bridgertonów”. Zamiast tego widzowie mogą liczyć na „sztukę powolnego rozpalania emocji” i humorystyczne podejście do tematu miłości. Laurie Davidson dodaje:
Najlepsze cechy Mary widzimy oczami różnych osób, które dostrzegają w niej coś, czego ona sama nie widzi.
Serial dostępny w Polsce na HBO Max
Premiera „Tej innej siostry Bennet” odbyła się 6 maja na platformie BritBox, a w Polsce serial można oglądać na HBO Max. Produkcja liczy 10 odcinków, które będą pojawiać się co tydzień aż do połowy czerwca. To idealna propozycja dla wszystkich, którzy tęsknią za klimatem XIX-wiecznej Anglii, ale szukają czegoś świeżego i nieoczywistego.
Dlaczego warto obejrzeć „Tę inną siostrę Bennet”?
Serial nie tylko odczarowuje postać Mary Bennet, ale również pokazuje, że nie trzeba być idealnym, by zasłużyć na własną historię miłosną. To opowieść o poszukiwaniu siebie, o trudnych relacjach i o tym, że czasem najciekawsze rzeczy dzieją się na marginesie wielkich wydarzeń. „Ta inna siostra Bennet” to także ukłon w stronę fanów subtelnych romansów i inteligentnego humoru.
Dla wielu widzów to właśnie autentyczność i nieidealność Mary sprawiają, że serial jest tak wyjątkowy. Jeśli więc szukasz czegoś więcej niż tylko klasycznego romansu – „Ta inna siostra Bennet” może być dla ciebie idealnym wyborem.
