„Jak stracić chłopaka w 10 dni?” powraca. Co wiadomo o sequelu?
Fani komedii romantycznych mają powody do radości. Paramount pracuje nad kontynuacją filmu „Jak stracić chłopaka w 10 dni?” z 2003 roku. Projekt znajduje się jednak dopiero na wczesnym etapie produkcji, dlatego twórcy nie ujawnili jeszcze najważniejszych informacji. Nie wiadomo, kto napisze scenariusz, kiedy rozpoczną się zdjęcia ani kiedy film trafi do kin lub na platformy streamingowe.
Największe zainteresowanie budzi oczywiście możliwość powrotu Kate Hudson i Matthew McConaugheya. Aktorzy wcielili się w głównych bohaterów oryginału — dziennikarkę Andie Anderson oraz agenta reklamowego Benjamina Barry’ego. Według informacji przekazanych przez PAP twórcy mają nadzieję, że oboje ponownie zagrają swoje role. Na tym etapie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że aktorzy podpisali kontrakty.
Kate Hudson i Matthew McConaughey stworzyli kultową parę
Pierwsza część filmu opowiadała historię dwojga ludzi, którzy wchodzili w relację z zupełnie innych powodów, niż mogłoby się wydawać. Andie Anderson pracowała w magazynie kobiecym i otrzymała zadanie napisania tekstu o błędach popełnianych przez kobiety w związkach. Aby przygotować materiał, miała znaleźć mężczyznę, rozkochać go w sobie, a następnie doprowadzić do rozstania w ciągu zaledwie dziesięciu dni.
W tym samym czasie Benjamin Barry, ambitny pracownik agencji reklamowej, założył się ze współpracownikami, że w dziesięć dni sprawi, iż wybrana kobieta się w nim zakocha. Oboje ukrywali więc swoje prawdziwe intencje, a ich relacja od początku była częścią większej gry. Problem w tym, że kolejne manipulacje, gafy i nieporozumienia zaczęły prowadzić do prawdziwych emocji.
Czytaj też: Kultowa komedia z Julią Roberts powraca! Film powtórzy sukces sprzed lat?
Fabuła sequela pozostaje tajemnicą
Na razie nie wiadomo, w jakim kierunku pójdzie kontynuacja. Twórcy mogą zdecydować się na dalsze losy Andie i Benjamina, opowiedzieć o ich życiu po wydarzeniach z pierwszej części albo wprowadzić zupełnie nowych bohaterów. Nie ujawniono także, czy sequel zachowa formułę klasycznej komedii romantycznej, czy spróbuje dostosować historię do współczesnych realiów randkowania.
To szczególnie interesujące w czasach aplikacji randkowych, mediów społecznościowych i relacji budowanych za pośrednictwem internetu. W 2003 roku bohaterowie poznawali się i prowadzili swoją emocjonalną rozgrywkę w świecie bez smartfonów i stałego dostępu do sieci. Nowa część mogłaby więc wykorzystać zmiany obyczajowe i technologiczne, choć na razie są to wyłącznie możliwe kierunki, a nie potwierdzone informacje.
Powrót hitów z lat 2000. coraz bliżej
Hollywood coraz chętniej sięga po tytuły rozpoznawalne dla widzów, którzy dorastali w latach 90. i na początku XXI wieku. Dla części publiczności jest to okazja do nostalgicznego powrotu do ulubionych historii. Warto tu wspomnieć chociażby o sequelu „Diabeł ubiera się u Prady”, który zawitał do kin wiosną i odniósł ogromny sukces. Czy druga część „Jak stracić chłopaka w 10 dni” zostanie równie ciepło przyjęta przez fanów komedii romantycznych? Czas pokaże.
Źródło: PAP Life


