Jesień pełna „Lalek”
Polscy widzowie mogą już oglądać obie „Lalki”! 30 września do kin weszła filmowa wersja słynnej powieści Bolesława Prusa. Chwilę wcześniej premierę na Netflixie miał serial inspirowany tą samą historią – produkcja spotkała się z mieszanymi opiniami. Niektórzy oglądający byli zachwyceni pewną świeżością i samym pomysłem na scenariusz, inni natomiast narzekali, że ma to wszystko bardzo mało wspólnego z pierwowzorem. A co mówią pierwsze recenzje filmu z Kamilą Urzędowską i Marcinem Dorocińskim?
„Lalka” reż. Maciej Kawalski
W filmowej „Lalce” Macieja Kawalskiego w głównych rolach wystąpili Marcin Dorociński oraz Kamila Urzędowska, która ma już popularność w ekranizacjach lektur szkolnych. Momentem przełomowym w jej karierze aktorskiej był w końcu film „Chłopi” z 2023 roku, w którym zagrała Jagnę. W obsadzie znaleźli się także: Agata Kulesza, Marek Kondrat, Maria Dębska, Maja Komorowska, Tomasz Seweryn czy Mateusz Damięcki.
Post on Instagram
Produkcja dość wiernie nawiązuje do dzieła Prusa, czyli opowiada o Stanisławie Wokulskim – zamożnym kupcu, który próbuje odnaleźć swoje miejsce w Warszawie drugiej połowy XIX wieku. Bohater, kierujący się zarówno ambicją, jak i romantycznymi uczuciami, zakochuje się w arystokratce Izabeli Łęckiej. Chcąc zdobyć jej względy, pomnaża majątek i wchodzi do świata elit. Szybko przekonuje się jednak, że pieniądze nie zawsze otwierają drzwi do szczęścia ani nie zacierają podziałów społecznych.
„Lalka”: co mówią pierwsze opinie?
Na Filmwebie film jako „obejrzany” oznaczyło już ponad dwa tysiące osób, a jego średnia ocen na ten moment (1 października) to 7,7 w dziesięciogwiazdkowej skali. Jest to wyższa nota niż ta, którą uzyskał serial – ten ma 6,7. Co piszą internauci na teraz obrazu Kawalskiego? Chwalą przede wszystkim muzykę, scenografię, kostiumy oraz sam rozmach całości. Z grona aktorskiego najwięcej wspomina się o zachwycających paniach: Kuleszy, Dębskiej oraz Komorowskiej.
- Naprawdę dobra adaptacja. Aktorstwo, kostiumy, scenografia i muzyka bezbłędne. Postacie takie jak Wokulski, Łęcka, Rzecki i inni bardzo fajnie napisani i rozbudowani.
- Polski film roku? To Lalka z sercem i duszą zrobiona; adaptacja wierna duchowi książki Prusa. Galaktyczna obsada DEKADY w pełni trafiona! Dorociński wspaniały jako Wokulski (życiowa rola!) i wielki powrót Kondrata jako Rzeckiego. Urzędowska trafiona jako Bella, ale Dębska jeszcze lepsza. I Janda, i Kulesza...
- Zgadzam się z tymi opiniami, które podkreślają wybitnie zagrane role przez panie Dębską i Kuleszę. Szczególnie przypadła mi do gustu kreacja pani Marii, która po prostu rozstawiła całe plejady według sobie tylko znanych orbit jako Kazimiera Wąsowska i jej niewątpliwa siła przyciągania.
- Wielkie kostiumowe widowisko na światowym poziomie.
Post on Instagram
Pośród komentarzy pełnych zachwytów pojawiają się także wpisy nieco zawiedzionych autorów – część z nich uważa, że całość jest dość nudna, możemy też przeczytać narzekania na występ Urzędowskiej.
- Największym problemem tego filmu jest wielowątkowość oryginalnej powieści Bolesława Prusa. Druga połowa to czysty chaos wynikający z tego że jest pewien ograniczony czas w którym trzeba upchać jak najwięcej wątków.
- Pierwszy raz od około 30 lat, wyszedłem z kina. Straszne jak potraktowano naszą klasykę. Pieniądze wyrzucone w błoto.
- Straszna nuda. (…) Łęcka w ogóle pozbawiona wszystkiego niby o niej się cały film rozchodzi a jest niewyraźnym tłem, który po wyjściu z kina można zaraz zapomnieć.
- Film dla maturzystów, żeby nie musieli czytać książki. Brak jakiejkolwiek chemii między bohaterami, brak emocji, najgorsza Łęcka do tej pory.
- Szare i dość nijakie.
