Widzowie pokochali go za role w „Miodowych latach” i „Ranczu”. Dziś mówi szczerze o zakończeniu kariery aktorskiej
Cezary Żak to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Ma w swoim dorobku dziesiątki ról teatralnych, filmowych i serialowych. Widzowie pokochali go za występy w „Miodowych latach”, gdzie wcielał się w Karola Krawczyka czy za podwójną kreację aktorską - wójta i księdza - w „Ranczu”. Latem artysta świętował 65. urodziny. W rozmowach nie unika tematów trudnych i otwarcie przyznaje, że powoli przygotowuje się do zakończenia kariery. Już w 2022 roku w rozmowie z Wojewódzkim i Kędzierskim deklarował, że nie zamierza pracować do końca życia. Wówczas mówił: „Chcę pracować jeszcze tylko dziewięć lat. Takie mam założenie. Jeśli to mi się uda, za dziewięć lat spotkacie się z emerytem”.
Nie wiem, czy mnie będzie stać na to, żebym poszedł na emeryturę, ale dzisiaj nie chcę pracować do końca życia. Robię wszystko, żeby mnie było stać.
Ostatnio w podcaście „Imponderabilia” u Karola Paciorka temat powrócił. Prowadzący zapytał Żaka wprost, czy nie obawia się utraty pracy za polityczne wypowiedzi i „zamknięcia drzwi” w branży. Aktor odpowiedział bez wahania:
To będę wtedy emerytem. Już będę miał swoje 1200 zł
– powiedział z charakterystycznym dla siebie dystansem. Aktor nie ukrywa, że praca przestaje być dla niego najważniejsza. Obecnie jego priorytetem stały się wnuki.
CZYTAJ TAKŻE: Żakowie dopiero co zostali dziadkami. Aktorka zwróciła się do fanów. „Czyż to nie jest najsłodszy...”
Cezary Żak planuje pracować jeszcze 5 lat. „Mam inne priorytety w życiu”
Cezary Żak zapytany o przyszłość, przyznał, że planuje zakończyć karierę w 2031 roku, jeżeli będzie go na to stać.
W filmie to i małpa zagra. W teatrze, w życiu, jeszcze pięć lat – do siedemdziesiątki, potem się wycofuję. Zobaczymy oczywiście, czy mnie będzie stać. Mam inne priorytety w życiu, już nie zawód jest dla mnie najważniejszy. I nie rodzina w sensie żona i dzieci, tylko wnuczka i nasze relacje. Tamto już sobie ustawiłem w życiu i się udało.
CZYTAJ TAKŻE: Tak wygląda emerytura Adama Małysza. 48-latek mówi wprost: „można powiedzieć, że...”
