Bill Murray nie znosi tego filmu! Kulisy powstawania świątecznego hitu, o którym nie chciał rozmawiać
Bill Murray to aktor, który ma na swoim koncie udział w wielu produkcjach, w tym m.in.: „Dzień świstaka”, „Między słowami”, „Pogromcy duchów” czy „The Bill”. Jednak, jak pokazuje historia powstawania „Wigilijny show”, praca z Murrayem bywa czasami dość trudna.
Aktor potrafi zachwycić zarówno komediową, jak i dramatyczną rolą. Jednak jego słynna i specyficzna mieszanka humoru, sarkazmu i nieprzewidywalności potrafi zamienić plan filmowy w pole minowe.
Nazywał tę produkcję „długą i chaotyczną”. Kultowy aktor z 1987 roku do dziś nie lubi o niej mówić
Film „Wigilijny show” w reżyserii Richarda Donnera od lat jest stałym punktem świątecznego repertuaru. Jednak za kulisami tej komedii rozgrywał się prawdziwy dramat. Murray, wcielający się w rolę Franka Crossa, od pierwszego dnia zdjęć miał problem z odnalezieniem się w świątecznej atmosferze filmu.
Po zakończeniu zdjęć Bill Murray nie był w stanie nawet rozmawiać o tym filmie. „Kręciliśmy duży, długi, niechlujny film, więc jest mnóstwo materiału, który nawet nie trafił do ostatecznej wersji” – żalił się aktor. „To po prostu nie działało” – dodał.
Z czasem zapominasz, co było nie tak. To trudne.
Jego niechęć do projektu była tak silna, że nawet po dłuższym czasie po premierze nie zmienił zdania.
To był dla niego koszmar. Wybitny aktor w 1987 roku zagrał w hicie, o którym wolałby zapomnieć
Współpraca Billa Murraya z reżyserem Richardem Donnerem nie należała do najłatwiejszych. Donner, znany z pracy nad „Zabójczą bronią”, dołączył tym samym do grona filmowców, którzy doświadczyli na własnej skórze, czym jest „murrykonizm”. Atmosfera na planie była napięta, a konflikty często wychodziły poza ramy zawodowe. Mimo to, efekt końcowy – choć daleki od oczekiwań Murraya – sprawił, że widzowie z chęcią oglądali tę szaloną świąteczną produkcję.
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem
- Ten film z 1972 roku przeraził nawet Tarantino! „Nie mogłem tego znieść”
- Ten film zmienił nasze myślenie o świecie! Ostatnie godziny, by obejrzeć go na Netflixie
- To najlepiej oceniany film w historii tej platformy! Widzowie w szoku: „nie mogłem w to uwierzyć”. Kiedy polska premiera?
- Ani nie „Ojciec chrzestny III”, ani nie „Pretty Woman”. To najlepszy film z 1990 roku!
