Netflix ma nowy hit! To ten film jest teraz najpopularniejszy w serwisie

Zastanawiacie się, na jakie netflixowe nowości warto zwrócić uwagę pod koniec maja? Podpowiadamy, jaki film jest teraz numerem jeden na platformie! Dopiero co trafił do biblioteki, a już obejrzała go masa użytkowników...
fot. Sony Pictures

Co obejrzeć na Netflixie?

J. C. Chandor to reżyser i scenarzysta, który w przeszłości pracował przy takich tytułach, jak „Chciwość”, „Rok przemocy” czy „Potrójna granica”. Jego ostatni film, który premierę miał w 2024 roku, pojawił się niedawno w bibliotece Netflixa i już zrobił spore zamieszanie!

Mowa o produkcji „Kraven Łowca”, która zajmuje teraz pierwsze miejsce w rankingu najpopularniejszych filmów, które oglądają użytkownicy polskiej wersji serwisu. Obraz wyprzedził oparty na faktach „Wypadek. Sprawa Mackenzie Shirilli” oraz głośny film Ridleya Scotta „Gladiator II”. Poza podium uplasował się tytuł „Siostry”, a najlepszą piątkę zamyka nowość – „Alfa”.

Skąd wziął się Siergiej Kravinoff?

„Kraven Łowca” to dynamiczny film akcji, który przedstawia genezę jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci z uniwersum Marvela. W roli tytułowej występuje Aaron Taylor-Johnson, znany z takich produkcji jak „Avengers: Czas Ultrona” czy „Zwierzęta nocy”. Fabuła skupia się na losach Siergieja Kravinoffa, którego życie naznaczone jest trudną relacją z ojcem, bezwzględnym i wymagającym Nikolaiem (Russell Crowe). Wychowany w cieniu rodzinnych konfliktów, Kraven wyrusza na własną drogę, by udowodnić swoją wartość i zmierzyć się z przeszłością. Jego pragnienie zemsty prowadzi go do stania się jednym z najgroźniejszych łowców na świecie, a zarazem postacią budzącą strach zarówno wśród wrogów, jak i sojuszników.

Post on Instagram

HBO Max zaraz skasuje jeden z najciekawszych filmów science fiction z ubiegłego roku. Ostatni moment na seans!

Film ukazuje nie tylko spektakularne sceny walki, ale także psychologiczne motywacje bohatera, który balansuje na granicy dobra i zła.

 Aaron Taylor-Johnson: filmy

Odtwórca głównej roli, Aaron Taylor-Johnson, miał ostatnio dobry czas pod względem ról. Po „Kravenie” wystąpił u boku Lily-Rose Depp w „Nosferatu”, a następnie otrzymał angaż przy wyczekiwanej kontynuacji kultowej serii dla fanów horrorów – „28 lat później”. Na początku przyszłego roku do kin trafić ma najnowsza produkcja Roberta Eggersa, twórcy „Nosferatu”,  w której wystąpi także Taylor-Johnson. „Werwulf” ma być ponoć najbardziej przerażającym filmem w karierze reżysera. 

Post on Instagram
Czytaj dalej: