Szczere wyznanie Pawła Deląga. Zaczęło się wiele lat temu: „ja tę miłość...”

Paweł Deląg odwiedził „Halo, tu Polsat”. W szczerym wywiadzie opowiedział o swojej miłości, o której wiedziało niewielu fanów. 56-latek ujawnił, że wszystko zaczęło się wiele lat temu.
Paweł Deląg fot. Wojciech Olkuśnik, źródło: East News

Nie tylko aktorstwo. Deląg odziedziczył tę pasję po tacie: „mój ojciec zawsze...”

Paweł Deląg to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ma na koncie role w wielu spektaklach, filmach fabularnych oraz serialach. Współpracował m.in. ze Spielbergiem, Machulskim czy Żamojdą. Widzowie mogli oglądać go w dziesiątkach popularnych produkcji. „Gry rodzinne”, „Młode wilki”, „Chłopaki nie płaczą”, „Ja wam pokażę”, „Zróbmy sobie wnuka”, „Tygrysy Europy”, „Na dobre i na złe” czy „Lista Schindlera” - to tylko kilka z nich. 

56-latek od lat chroni swoją prywatność i oddziela ją od życia zawodowego. Wiadomo jednak, że obecnie jest w związku z Patrycją Komorowską, z którą spodziewa się dziecka. Ich córka ma się wkrótce urodzić. Aktor ma też dwóch dorosłych synów: Pawła Juniora oraz Mikołaja.

Post on Instagram

Choć aktorstwo to jego zawód i pasja, Deląg przyznaje, że równie ważne miejsce w jego życiu zajmuje motoryzacja. W najnowszym wywiadzie powiedział:

Mój ojciec zawsze dbał i „picował” auta przed każdym rodzinnym wyjazdem nad morze. A ja tę miłość przejąłem od niego.

W „Halo, tu Polsat” zdradził, że fascynacja motoryzacją towarzyszy mu od najmłodszych lat i wciąż sprawia ogromną radość.

Post on Instagram

Wszystko zaczęło się w dzieciństwie: „miałem 7 lat...”

Miłość do samochodów i podróży narodziła się w dzieciństwie. Dziś Paweł Deląg wspomina:

Pierwsza nasza rodzinna podróż miała miejsce nad morze, ja miałem 7 lat i wyruszyliśmy jugosłowiańską zastavą 750 we czwórkę

Potem aktor wyznał, że w rodzinie pojawiła się syrenka, a dziadek miał warszawę – to auta, które do dziś wywołują u niego sentyment. Prawo jazdy uzyskał w wieku 17 lat, a pierwszy własny samochód kupił za pieniądze zarobione podczas zbierania truskawek w Szwecji i Francji. 

To był czerwony fiat 126.

Deląg podzielił się też swoimi przemyśleniami na temat tego, jak w ostatnich latach zmieniło się podróżowanie i samochody: 

Mam poczucie, że nazwa „samochód” powinna się dzisiaj zmienić na „samojedzie”, bo czasy tak się zmieniły, że deska rozdzielcza niemal w każdym aucie wygląda jak kosmiczny kokpit w samolocie.

Macie podobne refleksje na ten temat? Też jesteście fanami podróżowania?

Czytaj dalej: