Widzowie znają ją z „Królowej przetrwania”. Ogłosiła rozstanie z mężem

Zwyciężczyni 3. edycji „Królowej przetrwania” ogłosiła rozstanie z mężem. Para wzięła ślub nieco ponad rok temu. Co dokładnie wyjawiła w oświadczeniu?
Uczestniczki „Królowej przetrwania 3” i prowadząca: Małgorzata Rozenek-Majdan. Fot. Jacek Kurnikowski, źródło: AKPA
  • Dominika Rybak, zwyciężczyni 3. edycji „Królowej przetrwania”, ogłosiła na Instagramie rozstanie z mężem.
  • Para wzięła ślub w maju ubiegłego roku.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Dominika Rybak po „Królowej przetrwania”

Dominika Rybak to influencerka, a także zawodniczka MMA, której szeroki rozgłos przyniósł udział w 3. edycji „Królowej przetrwania”. Widzowie projektu przez TVN7, z Małgorzatą Rozenek w roli prowadzącej, byli świadkami m.in. scysji Rybak z Karoliną Pajączkowską. Finalnie tiktokerka okazała się najlepsza ze wszystkich uczestniczek, wygrywając show.

Post on Instagram

Dominika Rybak najnowsze wieści dotyczące życia prywatnego przekazuje za pośrednictwem mediów społecznościowych. To właśnie tam we wtorkowy wieczór zwyciężczyni „Królowej przetrwania” poinformowała o rozstaniu ze swoim mężem: Adrianem Radzińskim.

Zwyciężczyni „Królowej przetrwania” ogłosiła rozstanie z mężem

Dominika Rybak i Adrian Radziński wzięli ślub w maju ubiegłego roku. Małżonkowie zamieszkali w Tajlandii. Teraz – jak przyznała sama influencerka – w jej życiu zaszły ogromne zmiany:

(…) Tak, drodzy państwo, życie moje (…) to pasmo nieustającego podejmowania decyzji. (…) Ostatnio, jakiś czas temu, się rozstaliśmy.

Mimo zakończenia tego etapu Rybak nie planuje powrotu do Polski:

„Pewien rozdział w moim życiu się zakończył. Na pewno nie wracam do Polski, zostaję w Tajlandii.”

23-letnia twórczyni internetowa zapewniła również, że między byłymi już partnerami nie ma „złej krwi”. Szczegóły rozstania postanowiła jednak pozostawić dla siebie, a obserwatorom śledzącym jej poczynania w sieci podziękowała za obecność.

„(…) Czy warto było brać ślub w tak młodym wieku? I tak, i nie. (…) Wychodzę z założenia, że skoro w danym momencie danego życia uważałam tę, a nie inną decyzję (…) za słuszną, to znaczy, że wtedy była ona słuszna” – dodała w innym miejscu.

Zaskoczeni?

Post on Instagram
Czytaj dalej: