„Miałem łzy w oczach”. Syn Edyty Górniak ujawnia prawdę o mamie

Allan Enso, syn Edyty Górniak, odwiedził studio RMF FM i opowiedział o swojej relacji z mamą, muzycznej pasji oraz kulisach wspólnej pracy. W szczerej rozmowie zdradził, jak wygląda ich codzienny kontakt, jak radzą sobie na scenie i poza nią, a także jakie mają plany na najbliższe miesiące.
Edyta Górniak z synem Allanem, źródło: AKPA
  • Allan Enso, syn Edyty Górniak, podkreśla bliską więź z mamą oraz codzienne wsparcie, które od niej otrzymuje, mimo dzielących ich kilometrów.
  • Wspólna praca muzyczna bywa wymagająca, ale przynosi satysfakcję i owocuje kreatywnymi projektami.
  • Przed nimi intensywne muzyczne lato – od czerwca ruszają we wspólną trasę koncertową, łącząc rodzinę i pasję do muzyki na scenie.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

Allan Enso w RMF FM: „Jestem ofiarą muzyki, a mama jest moim największym wsparciem” 

Do studia RMF FM zawitał Allan Enso – artysta, producent, autor tekstów, a prywatnie syn jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, Edyty Górniak. Od samego początku rozmowy czuć było, że łączy ich niezwykła więź. Allan nie krył dumy i wdzięczności wobec mamy, podkreślając, jak wielką rolę odegrała w jego życiu.

Jest wspaniałą mamą i niczego bym w niej nie zmienił

 – mówił Allan, dodając, że ich kontakt jest bardzo bliski, a rozmowy odbywają się niemal codziennie, nawet jeśli dzielą ich setki kilometrów. „Dogadujemy się zarówno w pracy, jak i na co dzień. Oczywiście, czasem się sprzeczamy, ale to naturalne. Najważniejsze, że zawsze możemy na siebie liczyć” – podkreślił.

Praca z mamą – wyzwania i satysfakcje

Wspólna praca z Edytą Górniak to dla Allana nie tylko przywilej, ale i wyzwanie. „Bywa to wymagające, bo z rodziną pracuje się inaczej niż z obcymi osobami. Jest mniej pohamowania, można sobie pozwolić na więcej szczerości, ale to też buduje wyjątkową atmosferę” – zdradził Allan.

Efektem tej współpracy są projekty, które – jak przyznaje – powstają w bardzo naturalny sposób. „Fajne rzeczy się rodzą, kiedy pracujemy razem. To kreatywne sesje, które zostają w pamięci na długo” – wspominał, odnosząc się m.in. do utworu „Superpower”, przy którym miał swój udział zarówno w warstwie tekstowej, jak i produkcyjnej.

Allan Enso nie ukrywa, że muzyka to jego największa życiowa pasja. W swoim opisie na Instagramie określa się jako „ofiara muzyki”. Co to oznacza? „Nie umiem i nie chcę przed tym uciec. To moje przeznaczenie, coś, czemu muszę oddać całe swoje życie. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślał” – wyznał artysta.

Muzyka towarzyszy mu od najmłodszych lat. Zaczynał od didżejki, która była jego pierwszą miłością. „Od tego wszystko się zaczęło. Teraz skupiam się bardziej na tworzeniu i produkcji, ale nie zamykam się na powrót do didżejki. W te wakacje ruszamy z mamą w trasę, podczas której będziemy grać wspólne sety” – zapowiedział Allan.

Emocje na scenie i poza nią

Jednym z najbardziej wzruszających momentów rozmowy była opowieść o występie Edyty Górniak w Sopocie, podczas którego Allan był obecny na widowni. „Rzadko okazuję emocje, ale wtedy miałem łzy w oczach. To było piękne, naturalne, poruszające. Wszyscy byli uśmiechnięci, tańczyli – czuć było niesamowitą energię” – wspominał.

Artysta nie unikał też tematów codziennych, takich jak rzucanie palenia. Z humorem przyznał, że mama czasem go upomina, ale sam już dawno rzucił tradycyjne papierosy. „Polecam każdemu – to nie jest nic, co pomaga. Lepiej nie zaczynać” – zaapelował do młodych słuchaczy. 

Allan Enzo nie zwalnia tempa. Na co dzień zajmuje się pisaniem tekstów, produkcją muzyczną i realizacją utworów. Praca z Edytą Górniak to dla niego nie tylko wyzwanie, ale i ogromna satysfakcja. „To wyjątkowe, że możemy razem tworzyć i dzielić się tym z publicznością” – podsumował.

Przed Allanem i Edytą intensywne muzyczne lato. Już od czerwca ruszają we wspólną trasę, podczas której zaprezentują swoje sety na żywo. To kolejny dowód na to, że muzyka i rodzina mogą iść w parze, tworząc niezapomniane chwile zarówno na scenie, jak i poza nią

Czytaj dalej: