Aleksandra Grysz ujawniła płeć dziecka. A jednak

Aleksandra Grysz jest w ciąży. Prezenterka – znana z programu „Pytanie na śniadanie” – i Tomasz Tylicki niebawem powitają na świecie kolejne dziecko. Ostatnio rodzice ujawnili płeć pociechy, która za kilka miesięcy dołączy do ich rodziny. Już wszystko jasne.
Aleksandra Grysz, Anna Lewandowska, Marta Surnik. Fot. Adam Burakowski/East News

Aleksandra Grysz jest w ciąży

Aleksandra Grysz jest dziennikarką doskonale znaną widzom „Pytania na śniadanie”. W porannym programie prezenterka jest odpowiedzialna m.in. za kącik show-biznesowy. Przez pewien czas prowadzącym „PnŚ” był jej partner: Tomasz Tylicki.

Prywatnie Grysz i Tylicki razem wychowują syna: Tymoteusza. Chłopiec przyszedł na świat w 2024 roku. Teraz cała rodzina oczekuje narodzin kolejnej pociechy! Radosną informację o ciąży para przekazała początkiem kwietnia, a teraz ujawniła płeć maleństwa. Za kilka miesięcy Aleksandra i Tomasz powitają na świecie kolejnego potomka.

Ile dzieci ma Aleksandra Grysz?

Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki szczegóły dotyczące płci pociechy przekazali na Instagramie. To właśnie tam trafiło nagranie ukazujące moment, w którym zakochani odkrywają, jakiego koloru jest wnętrze tortu przygotowanego specjalnie dla nich. Pojawił się kolor niebieski: „zarezerwowany” dla chłopców.

Jak dziennikarski duet zareagował na taką nowinę? Na ich twarzach pojawiła się ogromna radość, ale nie zabrakło również lekkiego zaskoczenia.

Czy byliśmy zaskoczeni? Bardzo! Ale bez względu na płeć, jesteśmy już najszczęśliwsi na świecie, że znów doświadczamy tego cudu.

„Kolejny chłopak w domu… Nie będziemy się nudzić” – wyznali w opisie do wideo.

Aleksandra Grysz nie ukrywała, że ma za sobą trudne doświadczenia jako mama. W ubiegłym roku w „Pytaniu na śniadanie” wyznała:

„Nie wiedziałam, że to nadal wywołuje we mnie takie emocje. Straciłam ciążę dwa lata temu, to była moja pierwsza ciąża, czwarty miesiąc. Okazało się, że jest to wada genetyczna i jest tylko jeden procent szans, że nasza córeczka, którą nazwaliśmy Buba, przeżyje.”

Czytaj dalej: