Alicja Szemplińska zajęła 12. miejsce w Konkursie Piosenki Eurowizji. Tyle miała dostać za występ
W sobotni wieczór, 16 maja, w Wiedniu odbył się finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. Polskę reprezentowała Alicja Szemplińska z utworem „Pray”, która po emocjonującym wieczorze zakończyła rywalizację na 12. miejscu z dorobkiem 150 punktów. To jeden z najlepszych wyników Polski w konkursie w ostatnich latach.
Zwyciężczynią 70. edycji Eurowizji została reprezentantka Bułgarii Dara, która z piosenką „Bangaranga” zdobyła 516 punktów i zapewniła swojemu krajowi pierwsze w historii zwycięstwo w konkursie.
Czy Alicja Szemplińska zarobiła na udziale w Eurowizji?
Wielu widzów zastanawia się, czy udział w Eurowizji wiąże się z gratyfikacją finansową dla wykonawców. Odpowiedź może zaskoczyć: Alicja Szemplińska, podobnie jak inni uczestnicy konkursu, nie otrzymała żadnego honorarium. Zgodnie z regulaminem Eurowizji, organizatorzy nie przewidują wypłat dla artystów, niezależnie od osiągniętego wyniku. Oznacza to, że zarówno uczestnicy półfinałów, finaliści, jak i zwycięzcy nie dostają pieniędzy za swój występ.
Nagrodą dla artystów jest statuetka oraz prestiż i przede wszystkim, międzynarodowa rozpoznawalność, która często otwiera drzwi do dalszej kariery muzycznej. Możliwość zaprezentowania się przed milionami widzów w całej Europie to dla wielu wykonawców największa nagroda płynąca z udziału w Eurowizji, która może przynieść realne korzyści zawodowe – wzrost popularności, większą liczbę odtworzeń w serwisach streamingowych, nowe kontrakty koncertowe czy zainteresowanie zagranicznych mediów. Tego typu ekspozycja często okazuje się znacznie cenniejsza niż jednorazowe honorarium.
Udział w Eurowizji kosztuje fortunę. Kto pokrywa koszty?
Chociaż artyści nie otrzymują wynagrodzenia, udział w Eurowizji generuje znaczące koszty dla nadawców publicznych. Telewizje krajowe pokrywają koszty uczestnictwa w konkursie, produkcji występu i obsługi delegacji.
W przypadku Polski w poprzednich latach sama opłata za prawo uczestnictwa w konkursie wynosiła około 220 tys. euro. Tyle Telewizja Polska miała zapłacić w 2024 roku Europejskiej Unii Nadawców (EBU) za możliwość udziału w wydarzeniu. Do tego dochodzą koszty przygotowania scenografii, kostiumów, zakwaterowania, logistyki oraz pracy ekip technicznych i produkcyjnych. Łącznie udział jednego kraju w Eurowizji to inwestycja liczona w setkach tysięcy euro. Żaden z tych środków nie trafia jednak bezpośrednio do artystów.
- Oświadczenie Piwowarczyka po 12 punktach dla Izraela. „Zabrakło większej wrażliwości…”
- Viki Gabor „wygadała się” ws. punktów dla Izraela. „Szkoda, że tyle z was we mnie zwątpiło”
- Afera po Eurowizji. Nie chciała ogłosić 12 punktów dla Polski. „Byłam zdruzgotana”
- Po finale Eurowizji spłynęły nowe wyniki. Jest inaczej niż wcześniej
- Ludzie nie mieli pojęcia o Tribbsie i zwyciężczyni Eurowizji. Wyszło tuż po finale
- Jasiek Piwowarczyk tłumaczy polskie 12 punktów dla Izraela. „Taki jest system”
- Nagle przerwał wywiad Szemplińskiej po Eurowizji. „Mówiłam o tym…”
- Mołdawia dała Polsce maksymalne 12 punktów na Eurowizji. Teraz wydała oświadczenie
- Tak brytyjskie media zareagowały na występ Szemplińskiej. „Absolutnie zasługuje…”
- Oświadczenie Viki Gabor po punktach dla Izraela. „Przypominamy, że Eurowizja…”
