Karpiel-Bułecka zaśpiewał Lewandowskiemu „Boso”. Takie sceny podczas pożegnania na Camp Nou

Wczoraj odbyło się pożegnanie Roberta Lewandowskiego ze stadionem Camp Nou. Piłkarz po czterech latach gry odchodzi bowiem z Barcelony. Po meczu na murawie zjawił się Sebastian Karpiel-Bułecka, który zaśpiewał „Lewemu” fragment utworu „Boso”.
Robert Lewandowski, Paulina Krupińska, Sebastian Karpiel-Bułecka. Fot. JAIME REINA/AFP/East News source AFP byline/ Instagram @ sebastiankarpielbulecka

Pożegnanie Roberta Lewandowskiego

To już oficjalne: Robert Lewandowski żegna się z klubem FC Barcelona. Reprezentant Polski w piłce nożnej po czterech latach zdecydował się rozstać z „Dumą Katalonii”. Wczorajszy mecz FC Barcelona-Real Betis – zakończony wynikiem 3:1 – był jednocześnie ostatnim występem piłkarza na Camp Nou. „Lewy” otrzymał wyjątkowe pożegnanie zarówno ze strony kolegów z drużyny, jak i kibiców.

Kiedy stadion opustoszał, Robert Lewandowski wciąż był obecny na murawie. W pewnym momencie dołączyli do niego m.in. Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka. Lider zespołu Zakopower zaintonował refren piosenki zatytułowanej „Boso”, a na jego ruch szybko zareagował sam piłkarz.

Sebastian Karpiel-Bułecka śpiewa Robertowi Lewandowskiemu

Anna i Robert Lewandowscy przyjaźnią się z Sebastianem Karpielem-Bułecką i jego żoną. Pary nie mogło więc zabraknąć na niedzielnym meczu, a po zakończonym spotkaniu towarzyszyła „Lewemu” na boisku. W pewnym momencie muzyk zaczął śpiewać fragment swojego utworu: „I dopiero gdy zawoła Bóg, to pożegnam wszystkie te rzeczy i znów pójdę boso.” Na te słowa piłkarz rozwiązał sznurówki i ściągnął piłkarskie buty.

Mistrzu, dzięki, to wielki zaszczyt – dodał w opisie Karpiel-Bułecka.

Na trybunach podczas niedzielnego meczu pojawiło się wielu kibiców wspierających Roberta Lewandowskiego. Wśród nich była również m.in Barbara Kurdej-Szatan z mężem i dziećmi.

Czytaj dalej: