Niemiecki influencer denerwuje Warszawiaków. Głośna muzyka i zakłócanie porządku

Działalność niemieckiego influencera Streichbrudera spotykała się z dużą krytyką już wcześniej, teraz natomiast o jego wybrykach przekonali się Polacy. Młody mężczyzna w Warszawie nagrywał filmy, na których testuje granice cierpliwości mieszkańców stolicy. Ekspert uważa, że może grozić mu za to mandat.
Niemiecki influencer denerwuje Warszawiaków. Głośna muzyka i zakłócanie porządku , źródło: Shutterstock
  • Streichbruder, kontrowersyjny niemiecki influencer, odwiedził Warszawę,
  • W sieci pojawiły się nagrania z jego "przygód" w stolicy,
  • W komentarzach widać, że nie wszyscy są entuzjastycznie nastawieni do jego contentu.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

Niemiecki influencer odwiedził Polskę

Simon Both, znany w sieci jako Streichbruder, zyskał popularność dzięki nietypowym i kontrowersyjnym filmikom. Jego specjalnością jest głośne puszczanie muzyki – m.in. utworu "Sigma Boy" – w zatłoczonych miejscach oraz akrobatyczne popisy, takie jak salta w tył. Do tej pory influencer odwiedzał różne kraje, gdzie swoimi wybrykami wzbudzał mieszane uczucia. W końcu zawitał do Polski, a nagrania z warszawskiego metra, na których zaczepia przypadkowych ludzi i zakłóca spokój, szybko obiegły internet

Kontrowersje i krytyka

W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy dotyczących zachowania Streichbrudera. Niektórzy internauci uważają jego filmiki za zabawne i nieszkodliwe, inni jednak wyrażają oburzenie. Wśród opinii można przeczytać:

Ludzie w Warszawie przyzwyczajeni są,

Wynocha,

Nikt już nie może wytrzymać z tym irytującym gościem.

Na nagraniach widać, że nie wszyscy zaczepiani przez influencera ludzie są chętni na takie interakcje. Część z nich w irytacji odwraca głowę lub odchodzi. 

Mandat za zakłócanie porządku?

Na temat wybryków influencera wypowiedział się także Marcin Kruszewski, znany jako Prawo Marcina. Ekspert przypomniał, że w Polsce za zakłócanie porządku publicznego hałasem grozi mandat w wysokości od 100 do 500 zł. Jak podkreślił, nawet jeśli w innych krajach Simon Both był bezkarny, w Polsce prawo jest jasne – takie zachowanie to wykroczenie.

Czy grozi mu los Crawly'ego?

Warto przypomnieć sytuację z 2024 roku, kiedy to ukraiński influencer Crawly, znany z podobnych wybryków, został zatrzymany i deportowany z Polski, a także otrzymał dziesięcioletni zakaz wjazdu do strefy Schengen. Również ostatnio inny twórca z Ukrainy otrzymał zakaz wjazdu do Polski po tym, jak ruszył samochodem nad Morskie Oko. Czy Streichbrudera spotka taki sam los? Czas pokaże, jak służby i mieszkańcy zareagują na jego obecność.

 

Post on Instagram
Czytaj dalej: