Wieści ws. „Familiady” nadeszły w ostatniej chwili. Oficjalny komunikat nie zostawił złudzeń

W środku sezonu niespodziewanie pojawiły się wieści w sprawie prowadzonego przez Karola Strasburgera teleturnieju „Familiada”. Wyniki badań nie pozostawiły wątpliwości, czy TVP podjęła dobrą decyzję. Liczby mówią same za siebie.
Są oficjalne dane dotyczące „Familiady”, fot. Kurnikowski/AKPA

Familiada” wróciła z nowym producentem

Przed rokiem widzowie „Familiady” musieli pogodzi się z nadzwyczajną, zimową przerwą w emisji teleturnieju. Od początku stycznia do początku marca nie nadawano wtedy nowych odcinków, co miało związek ze zmianą producenta kultowego formatu. Firmę Astro zastąpiło wtedy FrementleMedia Polska.

„Familiada” przeszła sporą metamorfozę – całkowicie zmieniły się m.in. studio oraz czołówka. Wielu widzów martwiło się, czy i w tym roku w zimie nie zabraknie premierowych wydań programu. Ku ich zadowoleniu tak się jednak nie stało, a teraz nadeszły wyniki oglądalności.

Oficjalny komunikat ws. wyników „Familiady”

Po roku od zmian w „Familiadzie” pojawiły się nowe wyniki oglądalności. Jak podał portal Press, według danych Nielsena zimowe odcinki teleturnieju w TVP2 ogląda średnio 1,15 mln widzów,  więcej niż wiosenną serię w 2025 roku, która miała średnio 916 tys. oglądających – bez widowni poza domem.

Liczby dowodzą, że powrót do nieprzerwanej emisji „Familiady” w zimie był dobrą decyzją. Z tegorocznych danych, uwzględniających też widownię poza domem wynika, że TVP2 w czasie nadawania prowadzonego przez Karola Strasburgera programu ma średnio 11,7 proc. udziału w grupie ogólnej 4+ oraz 7,71 proc. w grupie komercyjnej 16-59. Najwięcej widzów przyciągnął odcinek z 1 lutego, który śledziło średnio 1,52 mln osób.

Czytaj dalej: