Basia Giewont – z „The Voice of Poland” na Eurowizję?
Basia Giewont, właściwie Barbara Gąsienica-Giewont, znalazła się w gronie finalistów polskich preselekcji do Eurowizji. Artystka walczy o reprezentowanie Polski z utworem „Zimna woda” i jest uważana za jedną z najmocniejszych kandydatów w stawce. Udział w tegorocznych eliminacjach nie jest jej pierwszym „podejściem” do Eurowizji. W 2020 roku otrzymała wyróżnienie w programie „Szansa na sukces. Eurowizja 2020”, który wygrała Alicja Szemplińska.
Jeszcze wcześniej Giewont uczestniczyła w innym telewizyjnym show. W 2013 roku pojawiła się w trzeciej edycji „The Voice of Poland”, gdzie jej trenerką była Maria Sadowska. Podczas niedawnej wizyty w RMF FM opowiedziała o kulisach. Choć miała wtedy już duże doświadczenie sceniczne, bo jeszcze przed programem współpracowała m.in. z Grzegorzem Turnauem i wieloma innymi cenionymi artystami, Basia mocno przeżyła to, co działo się wokół niej w trakcie programu.
„To była też jedna z pierwszych edycji, więc poziom moim zdaniem był zupełnie inny. Zawsze na początku tych programów te poziomy są inne. Wydaje mi się, że, że trudniej jest na początku. (…) Ja nie wiedziałam, jak to wygląda. I też nie ukrywam, że nie miałam nikogo, kto by mnie za rękę też przez to przeprowadził. A to jest bardzo duża wartość” – mówi 34-letnia dziś artystka.
Basia Giewont o „The Voice”: „Musiałam iść na terapię”
Giewont do dziś wspomina, że przed swoim przesłuchaniem nie zdążyła nawet przebrać się w odpowiedni strój. „Za to już się polał hejt” – przyznaje. Piosenkarka nie ukrywa, że trudno było jej pogodzić się z negatywnymi opiniami.
Bardzo przeżyłam ten program. Musiałam pójść na terapię. Musiałam się z tego wyleczyć i ponownie uwierzyć w to, że mogę – powiedziała w „Studiu 96.0”.
Z „The Voice of Poland” odpadła na etapie bitew. „Od jurorów dostałam przepiękne komentarze i wyszłam stamtąd z taką opinią, że „ty jesteś już gotowym diamentem na scenę, ty sobie poradzisz – to już bierzemy Kasię [rywalkę Basi w bitwie – przyp. red.]”. No okej, jakby miłe – ale niemiłe. Wszystko było miłe, fajnie ci powiedzieli, ale ostatecznie nie poszedłeś dalej, więc to jest dla ciebie taki strzał” – przyznaje i dodaje, że potem nie chciała już zgłaszać się do innych telewizyjnych show.
Widziałam w tym nieuczciwość. Widziałam, jak się rozegrały te przesłuchania wtedy w „The Voice” i wiem, jak to wyglądało. I po prostu one nie były transparentne – kwituje Giewont.
Całej rozmowy posłuchasz poniżej.
