Piotr Kędzierski z najniższymi ocenami w pierwszym odcinku „Tańca z gwiazdami”
Pierwszy odcinek nowej edycji „Tańca z gwiazdami” już za nami, a jednym z najgłośniej komentowanych uczestników został Piotr Kędzierski. Dziennikarz i prezenter radiowy za jive’a zebrał 24 punkty od jurorów, co uplasowało go na samym końcu tabeli. W rozmowie z Plejadą nie krył, że jego występ wiązał się tak ogromnymi emocjami, że właściwie nic nie pamięta.
Przed pierwszym tańcem nie wiedziałem, co się ze mną dzieje, potem chyba wiedziałem, potem uszły mi emocje i wyściskałem Magdę, potem nic nie pamiętam. Jestem przerażony najbliższym walcem. Zamierzam włożyć bardzo dużo pracy w to, żeby był już mniej pokraczny.
Iwona Pavlović przyznała Kędzierskiemu zaledwie 3 punkty. Jak uczestnik zareagował na noty jury?- Zgadzam się ze wszystkimi ocenami jurorów – powiedział. Co ciekawe, mimo trudnego startu, udział w programie zaczyna sprawiać mu coraz większą przyjemność. - Przeraża mnie to, że to wszystko zaczęło mi sprawiać radość. Boję się, że jak mi się to podoba, to wpadnę po prostu w to po uszy i będę robił z siebie głupka, bo te emocje będą brały górę – wyznaje.
Piotr Kędzierski o Magdzie Tarnowskiej
Dziennikarz nie ukrywa, że ogromnym wsparciem jest dla niego taneczna partnerka, Magdalena Tarnowska.
Magda jest wspaniała i to jest najważniejsza motywacja. Absolutnie wszystko mnie boli, ale wyjdę z tego. Po prostu nie można odpuścić, bo ta dziewczyna zasługuje na to, żeby być jak najdłużej w tym programie i ja zrobię wszystko, żeby tak było - jest to po prostu forma wyrażenia uczciwości wobec tej osoby. Ja już kumam jej oczy, bo te oczy mówią. Te źrenice mają w sobie taki zasób słownictwa i są to zdania wielokrotnie złożone - motywujące mnie i krytykujące jednocześnie.
Kędzierski o porównaniach do Karolaka
Od momentu ogłoszenia udziału Piotra Kędzierskiego w „Tańcu z gwiazdami”, w sieci pojawiły się liczne porównania do Tomasza Karolaka. Sam zainteresowany odniósł się do tych sugestii, akcentując, że „nie będzie Karolakiem tej edycji”. We wspomnianym wywiadzie odniósł się do swoich słów, tłumacząc, że „to nie miało tak zabrzmieć”.
Tomek Karolak jest wspaniałym aktorem, bardzo z nim sympatyzuję. Chodzi mi o to, że ja po prostu włożę w to dużo pracy, bo znam siebie i mimo że może się wam to kojarzyć z zamierzoną historią, żeby mniej pracować albo omijać treningi - nie ma nic z tych rzeczy, bo ja wkładam w to całe serce i całe ciało i chciałbym, żeby te efekty dla widzów były widoczne. Przynajmniej ten postęp, bo sukces i cel są nieważne - ważna jest droga do tego celu. Chciałbym, żeby widzowie się dobrze bawili i widzieli też, że robię to za niemałe pieniądze na 100 procent – podkreślił.

