„Taniec z gwiazdami”. Maserak komentuje występ Boczarskiej
Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke zachwycili widzów i jurorów „Tańca z gwiazdami”. Para numer 12 w pierwszym odcinku zatańczyła walca angielskiego, którego jury oceniło na 38 punktów. Był to najlepiej oceniony występ pierwszego odcinka „TzG”. Choć taniec zrobił ogromne wrażenie, Rafał Maserak w jednym z wywiadów przyznał, że jego zdaniem Boczarska i Jeschke mogli jeszcze poczekać z zaprezentowaniem tak wysokiego poziomu na parkiecie. Wszystko przez to, że starując z tak dobrym występem, w kolejnych odcinkach progres nie będzie aż tak widoczny.
Ten taniec był na najwyższym poziomie dzisiejszego wieczoru i nie wiem, czy potrzebnie tak wysoki poziom pokazali właśnie Jacek z Magdą. To jest ryzykowne później. Wydaje mi się, że lepiej troszeczkę dawkować nam ten poziom, żeby było widać ten progres, a tutaj całkowicie poszli ryzykownie, ale no może będą nas zaskakiwać kolejnym razem? – powiedział w rozmowie z Plotkiem.
Aktorzy mają łatwiej w „Tańcu z gwiazdami”? Maserak zabrał głos
Wielu widzów uważa, że aktorzy lepiej odnajdują się na parkiecie niż na przykład sportowcy. Jakie zdanie na ten temat ma Rafał Maserak? - Co nie do tańczysz, to dograsz, tak się też to nazywa - powiedział, akcentując, że tak naprawdę każdy zawód ma swoje atuty i daje pewną przewagę nad innymi.
W każdym tańcu opowiadamy historię. Można to opowiedzieć poprzez kroki, ruch i emocje, więc dużo też przekłada się z aktorstwa na taniec, a z tańca na aktorstwo. Do każdego można coś podpiąć, więc nie wiem, do sportowca można podpiąć, że jest fizycznie przygotowany, do radiowca, że niby ma lepiej słyszeć muzykę, więc możemy tak to wymieniać i wymieniać, więc nie możemy się do tego jakby tak mocno przyklejać.
Co na ten temat uważa aktor, który zajął drugie miejsce w 17. edycji „Tańca z gwiazdami”? Maurycy Popiel podzielił się swoimi spostrzeżeniami w rozmowie z RMF FM.


