W drugim odcinku programu Maja Rutkowski wygrała możliwość zadzwonienia do swoich bliskich. W trzecim odcinku od razu podzieliła się z nimi informacją, że ten telefon kosztował ją zjedzenie kurzych łapek. Syn z kolei pochwalił się jej piątką z geografii, a później rozmowa przybrała nieco zaskakujący obrót. Krzysztof Rutkowski poprosił Maję o pin do „aplikacji z kapeluszem”. Jego żonie zrobiło się przykro.
– Ja dzwonię do was, chcę się zapytać, a ty mi tu o bankach mówisz – wytknęła mu.
– Ja nie mówię o bankach, tylko potrzebowałem pin – odparł.
„Ja się niestety zdecydowałam, żeby być z Krzysztofem”
W rozmowie przed kamerą Maja Rutkowski opowiedziała więcej o początkach swojej znajomości ze słynnym detektywem.
– Od pierwszego wejrzenia się we mnie zakochał, ale ja byłam trochę nieugięta – wyznała, przyznając także, że nieco przerażał ją medialny szum wokół jego osoby („skandale”, „kobiety”)
– Serce mi coś innego podpowiadało, rozum innego – dodała.
Maja podzieliła się z widzami, że decydując się na związek z detektywem, musiała w pewnym sensie porzucić swoje dotychczasowe życie, ponieważ właśnie tego on oczekuje od kobiety.
– Dużo nie można kobiecie Rutkowskiego. Nie można zatańczyć. My mamy taką umowę, że jak jakiś mężczyzna, by się właśnie zapytał na weselu znajomych, czy może ze mną zatańczyć, ja zawsze mówię, jak już jest natarczywy, proszę iść do męża się zapytać. No to podszedł do męża i mówi, czy mogę porwać do tańca pańską żonę, no to Krzysztof odpowiedział, porwać to ty se możesz majtki w kroku – powiedziała.
Zwróciła uwagę, że na początku ich związku Rutkowski był bardzo o nią zazdrosny i dopiero teraz pozwala jej „rozkładać skrzydła”.
Ile Krzysztof Rutkowski ma dzieci?
O przeszłość męża Mai zapytała ją Karolina Pajączkowska, poruszając przy tym delikatny temat jego nieślubnego dziecka. Rutkowska, mimo że początkowo nie chciała o tym mówić, w końcu przyznała przed kamerami, że jej mąż, o tym, że ma syna, dowiedział się dopiero po kilku latach od jego narodzin.
– Bo ta pani zdradzała swojego partnera z Krzysztofem i nie wiedziała, kogo to jest dziecko, a kiedy Krzysztof był biedakiem, no to po co się przyznać, a kiedy tamtemu się noga podwinęła, a Krzysztof został milionerem, przy mnie, przy mnie – podkreśliła dwukrotnie – bo ja go wzięłam z kilkoma milionami długów, no to wtedy ta pani, (…) po sześciu latach się jej przypomniało, że Krzysztof jest ojcem i były testy DNA.
Według relacji Mai, chłopiec do szóstego roku życia był przekonany, że ma innego ojca i innych dziadków. Zapewne nie wiedział także o swoim przyrodnim rodzeństwie. Krzysztof Rutkowski ma bowiem poza Krzysztofem Juniorem, którego doczekał się z Mają, jeszcze starszego syna i córkę, której Rutkowska nigdy nie widziała, a sam detektyw utrzymuje z nią bardzo sporadyczne kontakty.
– Krzysztof, jak jesteśmy tyle lat, to może dwa razy się z nią spotkał – powiedziała.
Na sam koniec rozmowy zdradziła, że z mężem łączy ją nie tylko seks. „Nasze dusze są jednością” – oznajmiła, dodając, że nie mogliby bez siebie żyć.

