Alicja Szemplińska reprezentuje Polskę na Eurowizji z „Pray”
Niemal dokładnie miesiąc dzieli Alicję Szemplińską od występu na eurowizyjnej scenie. Przypomnijmy, że tegoroczna zwyciężczyni polskich preselekcji o awans do zaplanowanego na 16 maja finału 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu zawalczy jako uczestniczka pierwszego półfinału, który odbędzie się 12 maja. Na scenie zaprezentuje się wtedy jako czternasta spośród piętnaściorga wykonawców.
„Jak wskazują statystyki, to najsilniejsza pozycja, jeżeli chodzi o awanse, od początku istnienia półfinałów. To na pewno bardzo pozytywnie nastraja. Mimo że aktualnie rankingi fanowskie czy bukmacherzy nam nie sprzyjają, to jednak polscy fani cały czas wierzą w to, że Polska się zakwalifikuje i wypadnie też bardzo dobrze w finale. Taki pozytywny akcent, czyli przyznanie nam bardzo dobrej pozycji startowej, na pewno motywuje i cieszy” – mówił niedawno w rozmowie z RMF FM Maciej Błażewicz, autor Dziennika Eurowizyjnego.
Bukmacherzy wskazali, czy Polska będzie w finale Eurowizji
Choć polscy fani mocno wspierają Alicję Szemplińską, która wcześniej miała już reprezentować nasz kraj z „Empires” podczas odwołanej w 2020 roku Eurowizji w Rotterdamie, bukmacherzy rzeczywiście podchodzą do tegorocznej polskiej propozycji dość chłodno. Dotychczas oceniali jej ogólne szanse w konkursie, teraz zaś pojawiły się typowania dotyczące awansu z półfinału.
Według jednego z organizatorów zakładów „Pray” ma jednak większe szanse na brak kwalifikacji do finału. W aktualnych notowaniach różnice nie są jednak duże. Kurs na to, że Polska awansuje, wynosi 1.95, a na pozostanie w półfinale – 1.75. Zaznaczmy, że im wartość niższa, tym prawdopodobieństwo zdarzenia większe.
Ostatecznie jednak o wszystkim zdecydują nie bukmacherzy, a publiczność oraz jury. W tym roku na wyniki półfinałów ponownie złożą się głosy widzów oraz międzynarodowego gremium jurorskiego. W ubiegłym roku było inaczej, bo wówczas o awansie decydował wyłącznie televoting.

