Michał Szpak wrócił z nowym singlem „Fire”
Michał Szpak jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci na polskim rynku muzycznym. Rozgłos przyniósł mu udział w programie „X Factor”, a jego pozycję ugruntował występ na Eurowizji, na której w 2016 roku zajął ósme miejsce. Artysta ma w swoim dorobku trzy albumy długogrające, a teraz singlem „Fire” zapowiada kolejny.
Szpak nie ukrywa, że będzie to zupełnie nowy rozdział w jego życiu artystycznym. Również dlatego, że zaczął sam pisać teksty. „Do tej pory zwykle to inni ubierali opowiedziane przeze mnie historie czy przemyślenia, którymi się z nimi podzieliłem, w słowa piosenek. Ja wzniecałem iskrę, a ktoś inny rozpalał ogień. Na płycie, nad którą obecnie pracuję, będzie inaczej. Sporo tekstów napisałem sam. To dla mnie coś nowego i cieszę się, że w końcu się na to odważyłem” – powiedział w nowym wywiadzie dla Plejady, dodając:
„Wcześniej tworzyłem teksty do większości swoich numerów, ale gdy później je czytałem, wydawało mi się, że są cringe’owe. Nie chciałem dzielić się nimi ze światem, wstydziłem się. Nie byłem gotów na to, by konfrontować je z opinią publiczną. Teraz już do tego dojrzałem”. Zaznacza, że „Fire” to „jeszcze inna historia”, ale cieszy się, że to właśnie ten utwór „poszedł na pierwszy ogień”.
Michał Szpak oficjalnie zaczyna nowy etap
Podczas pracy nad płytą Michał Szpak po raz pierwszy miał okazję współpracować z zagranicznymi producentami, m.in. Joshem Ramsayem. Przyznaje, że w pewien sposób spełnił tak swój „american dream”. „Byłem tym trochę onieśmielony, ale też podniecony. Momentami nie wierzyłem, że to dzieje się naprawdę. Wszedłem w nowy etap swojej artystycznej drogi i rozpocząłem przygodę, o której zawsze marzyłem” – mówi.
Nowa płyta to także nowy rozdział w jego wizerunku. „Czuję, że nikomu nie muszę już niczego udowadniać i z nikim nie muszę o nic walczyć. Nie wiem, jak to dobrze ubrać w słowa, ale poczułem się gotowy na to, by postawić na bardziej normalny, stonowany look” – wyznał, zapewniając przy tym, że nie zamierza jednak całkowicie rezygnować ze swojego alter ego JowiszJa.
