WOŚP. Nocowanka z Julią Wieniawą
Julia Wieniawa kilka miesięcy temu w ramach wsparcia dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zdecydowała się zaoferować coś nietypowego. Aukcja, w której do wygrania była nocowanka z Julią Wieniawą dla zwycięzcy i jego znajomych, szybko stała się jedną z najgłośniejszych atrakcji tegorocznej edycji WOŚP. W opisie aukcji artystka zapowiadała m.in. wspólną kolację, maraton filmowy, karaoke, zdrowe przekąski oraz poranne ćwiczenia w jednym z malowniczych miejsc na Mazowszu. Ostatecznie licytacja zakończyła się imponującą kwotą – 100 250 złotych.
Zwycięzca aukcji Wieniawy nie wpłacił pieniędzy
Julia Wieniawa pojawiła się na streamie charytatywnym Łatwoganga, podczas którego zbierane są pieniądze dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. 27-latka ujawniła tam przykre zakończenie jej licytacji dla WOŚP. Zwycięzca aukcji nie wywiązał się z deklaracji i nie dokonał wpłaty na rzecz fundacji. Artystka nie kryła rozczarowania całą sytuacją i otwarcie opowiedziała o kulisach licytacji.
Nie ukrywam, że padłam ofiarą trolli, którzy podbijali stawkę. Mimo że w trakcie licytacji sprawdzali, czy ktoś rzeczywiście jest w stanie zapłacić, to ktoś się wycofał i w ogóle nie zapłacił hajsu. Powiem wam, że wszystkie osoby znane, które chciały się na tym wybić, tak naprawdę wcale nawet nie chciały wpłacić. Odzywali się do osób, które były drugimi albo trzecimi licytującymi i już nie chcieli wpłacić – wyznała Julia Wieniawa.
Mimo niepowodzenia, Julia Wieniawa nie zraża się i już zapowiedziała kolejną charytatywną nocowankę. Tym razem, podczas akcji organizowanej przez Łatwoganga, na licytację trafi spotkanie z artystką oraz ekipą serialu „Rodzinka.pl”.

