Dziadek Macieja Musiała pośmiertnie uniewinniony
Maciej Musiał opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym poinformował o przełomowym wyroku Sądu w Szczecinie. Sprawa dotyczyła jego dziadka, kapitana Mariana Markiewicza, który był żołnierzem Armii Krajowej i walczył o niepodległość Polski. Został skazany na 12 lat więzienia za akcję napadową w roku 1947.
Jak wyjaśnił aktor, Markiewicz musiał wyprzeć się wspierania Państwa Podziemnego – w innym wypadku groziła mu kara śmierci. Rodzina walczyła w sądzie o skasowanie wyroku sprzed dziesięcioleci. Wszystko po to, by imię żołnierza zostało oczyszczone, co udało się osiągnąć po 79 latach od wyroku.
„Był uznawany za bandytę”
Sprawa dotyczyła przede wszystkim oczyszczenia Mariana Markiewicza z zarzutów, za które przez całe życie nosił znamię bandyty. W procesie o uniewinnienie pomogły historyczne ekspertyzy dowodowe. Bazowały one na dokumentacji udostępnionej przez IPN.
Przez dziesiątki lat był uznawany za bandytę. Żył z takim określeniem prawie całe swoje życie. Dopiero pod koniec życia mógł zacząć mówić prawdę.
Aktor przy okazji nawiązał do powracającej narracji o żołnierzach wyklętych. Temat porusza go szczególnie, bo dotyczy właśnie jego dziadka:
„Dorastając, jeszcze po 2015 roku często słyszałem narracje, że żołnierze wyklęci to bandyci, narracje idealnie pokrywającą się z narracją rosyjską sprzed 89 roku. Nie mogłem uwierzyć, że ludzie, którzy ryzykowali życie przeciw Sowietom są dziś tak oceniani”.
Kapitan Marian Markiewicz (ps. Maryl) walczył m.in. o wyzwolenie Wilna oraz w bitwie o Surkonty. Po II wojnie światowej działał w Państwie Podziemnym walczył przeciw sowieckiej okupacji. Zmarł 25 października 2022 roku.
Post on Instagram
