Andrzej Rosiewicz nie wystąpi w „Tańcu z gwiazdami”
Choć Polsat potwierdził uczestnictwo Andrzeja Rosiewicza w „Tańcu z gwiazdami” pod koniec czerwca, jego faktyczny udział w programie od samego początku stał pod znakiem zapytania. Portale internetowe dość szybko dotarły do swoich informatorów i przekazały nieoficjalnie: 82-latek nie pojawi się na parkiecie. Powodem miały być kwestie zdrowotne, a Polsat – choć widzowie zadawali pytania w komentarzach pod wpisami – milczał.
Dopiero 3 sierpnia stacja przekazała, że jesienna edycja odbędzie się bez Andrzeja Rosiewicza. Jako powód przywołano „namowy lekarzy” i fakt, iż regularne treningi są dla organizmu ogromnym obciążeniem.
„Każdy z nas musiał coś takiego dostarczyć”
Na rezygnację Andrzeja Rosiewicza nowe światło rzucił Jacek Jelonek. Model w rozmowie z RMF FM opowiedział o kulisach organizacji flagowego show Polsatu. Okazuje się, że każdy uczestnik na wstępie musi dostarczyć dokument od lekarza, który potwierdza brak przeciwwskazań do udziału w programie:
Przed „Tańcem z gwiazdami” musisz dostać zaświadczenie od lekarza, że nie ma żadnych przeciwwskazań. Każdy z nas musiał coś takiego dostarczyć.
Finalista trzynastej edycji programu zasugerował, że z uwagi na ciężkie, regularne treningi i duże ryzyko nabawienia się kontuzji, lekarz mógł odmówić wystawienia zaświadczenia.
„To mogło iść dwutorowo”
Jacek Jelonek w rozmowie z RMF FM zwrócił uwagę na inny szczegół – ogłoszenie udziału Andrzeja Rosiewicza wywołało falę sprzeciwu. Wiele osób wypominało, że satyryk ma na koncie nieprzychylne i agresywne wypowiedzi w stronę osób LGBTQ+. Wypominano mu m.in. piosenkę nakłaniającą do spalenia tęczy na Placu Zbawiciela czy posługiwanie się wulgaryzmami w odniesieniu do osób homoseksualnych.
- Mogło być tak, że z jednej strony stan zdrowia mu nie pozwolił. Ale z drugiej jednak może docierały zewsząd informacje na temat jego wypowiedzi i nie wiedziałby, jak się z nich wybronić. Bo to byłby główny temat pytań do niego na samym początku. To mogło iść tak naprawdę dwutorowo.
Przypomnijmy, że Jacek Jelonek wystąpił w trzynastej edycji „Tańca z gwiazdami”. Dotarł do finału z Michałem Danilczukiem – była to pierwsza w historii polskiego formatu jednopłciowa para na parkiecie.

