Poruszające wspomnienie Mariusza Szczygła o Joannie Rawik. „Miesiąc temu rozmawialiśmy przez telefon”

Joanna Rawik była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej estrady. Jej głęboki głos, niezwykła dbałość o język i sceniczna charyzma zapadły w pamięć kilku pokoleniom słuchaczy. Po śmierci artystki Mariusz Szczygieł opublikował poruszające wspomnienie, w którym wrócił do ich rozmów, niedoszłego spotkania i historii miłości, o której Rawik opowiedziała mu krótko przed śmiercią.
Fot. Jakub Grelowski/PAP, Tytus Żmijewski, źródło: PAP

Wspomnienie Mariusza Szczygła o Joannie Rawik

Joanna Rawik, ikona estrady lat 60., przez dekady zachwycała słuchaczy swoim głębokim głosem i niepowtarzalną charyzmą. Dziennikarz Mariusz Szczygieł miał okazję poznać artystkę osobiście i podzielił się swoimi refleksjami na temat jej osoby.

Zobacz także
Nie żyje ikona muzyki PRL. Aktorka i piosenkarka miała 92 lata
W wieku 92 lat zmarła Joanna Rawik, jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci rodzimej sceny muzycznej i radiowej. Artystka znana była z niezapomnianych interpretacji francuskich piosenek, a jej barwny głos i osobowość przeszły do historii…

W swoim wspomnieniu napisał, że Rawik miała „niski, głęboki głos, charyzmę, piękne przedniojęzykowe ‘ł’”. Jej pseudonim artystyczny nie był przypadkowy. Zainspirowana powieścią „Łuk Triumfalny” Ericha Marii Remarque’ utożsamiała się z bohaterem, który był wygnańcem – podobnie jak ona, która do 13. roku życia mówiła wyłącznie po rumuńsku i francusku. Dopiero w 1947 r. zamieszkała w Polsce, gdzie jej artystyczna kariera rozkwitła.

Joanna Rawik
źródło: Joanna Rawik w 1980 r., fot. Maciej Belina Brzozowski/PAP

Rawik była znana z niezwykłej dbałości o język polski. Jak podkreśla Szczygieł: 

„Śpiewała po polsku i mówiła po polsku z niebywałą starannością. Mówiła tak, jakby tym, co i w jaki sposób mówi, tworzyła pomnik polszczyźnie”.

Spotkanie, do którego nie doszło

Mariusz Szczygieł zdradził także, że był umówiony z Joanną Rawik na nagranie rozmowy do swojego programu. Niestety, artystka odwołała wizytę na dwa dni przed planowanym spotkaniem. Napisała mu jednak SMS, że marzy o tej rozmowie.

Post on Instagram

Miesiąc przed jej śmiercią rozmawiali przez telefon. Rawik opowiadała o swojej późnej miłości: 

„– Mam 92 lata – powiedziała – ale od czterech lat jestem bez pamięci zakochana. W moim Witusiu. Nigdy w życiu nikt tak o mnie nie dbał. Czy wyobrażasz sobie, że można się zakochać w wieku 88 lat? 

– Teraz już sobie wyobrażam – odpowiedział Szczygieł. – A w jakim jest wieku? 

– Jest młodszy ode mnie, zgadnij ile. 

– Dziesięć lat? 

– Więcej. 

– Piętnaście? 

– Więcej 

– Dwadzieścia? 

– Dwadzieścia pięć! I chyba weźmiemy ślub”.

Jak przyznaje dziennikarz, dawno nie usłyszał tak pięknej historii.

 „Dawno cudze szczęście mnie tak nie pokrzepiło”

 – wyznał.

Ostatnie słowa Szczygła o Rawik są pełne podziwu i wzruszenia: „Co innego mogło spotkać kobietę, która śpiewała całe życie: kocham świat…?”

Czytaj dalej: