„Taniec z gwiazdami”. Maryla Rodowicz piątą jurorką
W trzecim odcinku „Tańca z gwiazdami” uczestnicy zatańczą do wielkich hitów Maryli Rodowicz. To jednak nie wszystko – legendarna artystka osobiście będzie oceniać ich zmagania na parkiecie. W rozmowie z portalem polsat.pl zapytana o to, jaką zamierza być jurorką, odpowiedziała:
Myślę, że będę tak oszołomiona muzyką, tańcem, kostiumami, że sama nie wiem, czego mogę się po sobie spodziewać. Może tak być, że taniec przeleci, a ja będę zbierać dopiero szczękę z podłogi.
Maryla Rodowicz zaśpiewa na żywo „króciutki utwór w latynoskich rytmach”. A jak artystka czuje się z tym, że pary zatańczą do jej utworów?
Nie myślałam, że może nastąpić taki moment. To się porobiło! – powiedziała ze śmiechem.
Dlaczego Maryla Rodowicz nie wzięła udziału w „Tańcu z gwiazdami”?
Rodowicz nie ukrywa, że taniec to jej wielka pasja. „Uwielbiam tańczyć! Parę lat temu w Zurichu nocą wracałam z dziećmi do hotelu i zobaczyłam w parku krąg taneczny. Mój syn wtedy tańczył w klubie Tango. Odpaliliśmy w telefonie muzę i mówię: pokaż mi synku, jak się tańczy tango i pokręciliśmy się trochę. Może jeszcze kiedyś mi się uda pojechać do Argentyny i nauczyć się tańczyć tango”.
Za co Maryla Rodowicz uwielbia „Taniec z gwiazdami”? „Po pierwsze za muzykę na żywo, a po drugie zawsze patrzę zafascynowana na tancerki. Są takie piękne, takie zgrabne, do tego takie sprawne. No i te kostiumy!” – wyliczała z zachwytem.
Choć wielu fanów marzyło, by zobaczyć Marylę Rodowicz na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, ona sama przyznaje, że nigdy nie rozważała udziału jako uczestniczka. Dlaczego? Wiedziała, że stan zdrowia jej na to nie pozwala.
Nie śmiałabym nawet o tym pomyśleć. Miałam problem, a to z biodrem, a to z kolanem… Znam swoje ograniczenia.


